Robienie na drutach czy szydełku najczęściej kojarzy się z babcią tworzącą ciepłe czapki czy szaliki. Moje ostatnie doświadczenie z robieniem na drutach to była chyba piąta klasa szkoły podstawowej, gdy trzeba było zrobić na technice szalik. Niby nic skomplikowanego, ale poszło mi beznadziejnie – krzywo i z pogubionymi oczkami. Babcia musiała ratować tą pracę domową. I tak moje druty poszły w odstawkę na długie lata. Aż przyszedł marzec 2020 i okazało się, że spędzanie większości czasu w domu nie służy na dłuższą metę. I wówczas, zmęczona książkami, telewizją, internetem, przypomniałam sobie o drutach właśnie.
Najważniejsze było opanowanie najprostszych ściegów, zrozumienie czym są oczka prawe i lewe, jak zakończyć robótkę. Poszło to dość szybko, choć wiadomo, pierwsze prace nie były idealne. Po jakimś czasie odkryłam, że potrzebuję nowych inspiracji. Szukam źródeł, dzięki którym mogłabym nauczyć się więcej. Większość tych, które znalazłam, okazały się dla mnie jednak zbyt trudne i niezrozumiałe. Już chciałam się poddać, gdy sięgnęłam, dając sobie ostatnią szansę, po książkę "Chusty i szale. Modne projekty na drutach". I tu doznałam olśnienia.
Po pierwsze – bardzo przemawia do mnie grafika i układ tej książki. Każda propozycja zaprezentowana jest na dużym kolorowym zdjęciu, dzięki czemu zdecydowanie łatwiej jest zrozumieć, jak będzie ten projekt wyglądał i jak będzie układał się ścieg. I, co zwróciło moją uwagę – to naprawdę są propozycje modnych projektów. Każdy jest inny, więc bez wątpienia można znaleźć tu inspirację dla siebie.
Po drugie – niezwykle doceniam krótkie i czytelne informacje na temat samego wykonania. Wcześniej miałam problemy ze znalezieniem poradnika, który konkretnie by mnie pokierował – np. Od ilu oczek rozpocząć robótkę, jaką włóczkę i druty dobrać. W "Chustach i szalach. Modnych projektach na drutach" można znaleźć wszystkie te informacje.
Po trzecie – jest to książka dla osób z różnym poziomem zaawansowania robienia na drutach. Przy każdym projekcie znajdziemy informację o jego poziomie trudności ukazanym na trzystopniowej skali. Dzięki temu, żeby mierzyć siły na zamiary, można rozpocząć od propozycji prostszych, żeby z czasem doskonalić swój warsztat.
"Chusty i szale. Modne projekty na drutach" Laury Strutt to pozycja idealna dla osób, które rozpoczęły już swoją przygodę z robieniem na drutach, ale do tej pory trzymały się bardzo bezpiecznych, prostych projektów. Przejrzysty układ ksiażki pozwala szybko się w niej odnaleźć i skupiać się na najistotniejszych informacjach dotyczących wykonania poszczególnych projektów.
Zdecydowanie polecam i tę książkę (która z powodzeniem zastąpiła mi tutoriale na YouTube) i samo robienie na drutach. To bardzo relaksujące zajęcie, oczyszczajace umysł i wyciszające. A przy okazji można stoworzyć prawdziwe cuda z wełny. Dlaczego więc nie spróbowac swoich sił?
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Laura Strutt "Chusty i szale. Modne projekty na drutach" Wydawnictwo RM 2021
Komentarze