„Ciąża we troje. Historia miłości, strachu i cudu” - recenzja

Recenzja książki „Ciąża we troje. Historia miłości, strachu i cudu”.
„Ciąża we troje. Historia miłości, strachu i cudu” autorstwa Leny Stem to niezwykle emocjonalna i poruszająca książka, która opowiada o ogromnym pragnieniu posiadania dziecka oraz o trudnej drodze do spełnienia marzenia o macierzyństwie.

Już od pierwszych stron czytelnik może poczuć, że nie jest to zwykła historia o ciąży czy rodzinie, lecz opowieść pełna bólu, nadziei, strachu i walki o szczęście. Autorka pokazuje, jak wielkie znaczenie ma miłość i wsparcie drugiego człowieka w chwilach, kiedy wydaje się, że wszystko zostało już stracone.

Książka porusza bardzo ważny i jednocześnie trudny temat niepłodności oraz surogacji. Lena Stem opisuje swoje doświadczenia w sposób niezwykle szczery i prawdziwy, dzięki czemu czytelnik może jeszcze bardziej wczuć się w emocje bohaterów. Widać, że historia została napisana prosto z serca, bez sztuczności i przesadnego dramatyzmu. To właśnie autentyczność sprawia, że książka wzrusza i pozostaje w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniej strony.

Największą zaletą tej książki jest jej emocjonalność. Autorka bardzo dokładnie opisuje wszystkie uczucia towarzyszące walce o dziecko – od nadziei i radości, aż po smutek, rozczarowanie i lęk. Czytelnik może zobaczyć, jak trudne bywają kolejne próby spełnienia marzenia o rodzinie oraz jak wiele siły potrzeba, aby się nie poddać. W książce nie brakuje momentów wzruszających, ale także takich, które skłaniają do głębszej refleksji nad życiem i znaczeniem rodziny.

Bardzo ciekawie została przedstawiona relacja między bohaterkami. Pokazuje ona, że czasami więź między ludźmi może być silniejsza, niż ktokolwiek się spodziewał. Wspólna droga pełna emocji sprawia, że bohaterowie uczą się wzajemnego zaufania, wsparcia i zrozumienia. Dzięki temu książka nie jest wyłącznie historią o macierzyństwie, ale również opowieścią o człowieczeństwie, empatii i poświęceniu dla drugiej osoby.

Styl pisania autorki jest prosty i lekki, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Jednocześnie Lena Stem potrafi w piękny sposób opisywać emocje, dlatego wiele fragmentów wywołuje wzruszenie. Czytelnik ma wrażenie, jakby uczestniczył w wydarzeniach razem z bohaterami i przeżywał wszystkie ich sukcesy oraz porażki. To sprawia, że historia wydaje się jeszcze bardziej prawdziwa i bliska.

Książka skłania również do refleksji nad tym, czym tak naprawdę jest rodzicielstwo. Pokazuje, że bycie matką to nie tylko sama ciąża, ale przede wszystkim miłość, troska i gotowość do poświęceń. Autorka udowadnia, że rodzina może mieć różne oblicza, a najważniejsze są uczucia oraz więzi między ludźmi. Dzięki temu książka może zmienić sposób patrzenia na wiele trudnych tematów związanych z macierzyństwem i współczesnym światem.

„Ciąża we troje. Historia miłości, strachu i cudu” to książka bardzo wartościowa i pełna emocji. Porusza ważne problemy, o których wciąż mówi się zbyt mało, a jednocześnie daje nadzieję i pokazuje, że nawet po wielu trudnych chwilach można odnaleźć szczęście. To historia, która wzrusza, zmusza do myślenia i pozostawia po sobie wiele emocji. Ja sama po lekturze płakałam, a nawet nie planuję ciąży i nie wiem, czy kiedykolwiek będę chciała mieć dzieci.  U kogoś, kto planuje lub już jest przy nadziei, ta książka wzbudzi ogromne emocje. Uważam, że warto przeczytać „Ciążę we troje”, ponieważ pozwala lepiej zrozumieć ludzi zmagających się z problemem niepłodności oraz pokazuje, jak wielką siłę ma miłość, determinacja. Warto dążyć do celu, nie zważając na żadne okoliczności.

Julia Wierczyńska

Lena Stem, „Ciąża we troje. Historia miłości, strachu i cudu”, Wydawnictwo: Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat