W małym i pozornie spokojnym miasteczku, żyje sobie Lisa Kallisto, żona, matka trojga dzieci, oraz zapracowana pracownica schroniska dla zwierząt. Gdy pewnego dnia znika przyjaciółka jej córki, trzynastoletnia Lucinda, wszyscy wpadają w rozpacz. Lisa, która czuje się za to odpowiedzialna, bo to właśnie ona zapomniała po lekcjach odebrać dziewczynkę ze szkoły, próbuje pomóc w wyjaśnieniu sprawy. Sytuacji nie ułatwia fakt, że miasto obiega wieść o pojawieniu się pedofila, gustującego w trzynastoletnich dziewczynkach, a kolejna nastolatka również niespodziewanie znika. Kim jest gwałciciel i czy to na pewno on odpowiada za wszystkie zbrodnie w miasteczku? Co ukrywa przed policją rodzina zaginionej?
Można by powiedzieć: gdzie ja już to słyszałem, gdzie o tym czytałem? Nie da się bowiem ukryć, że powieść „Co z ciebie za matka?”, jest trochę produktem wtórnym, wyeksploatowanym już przez pisarzy. Uwielbiane ostatnio przez twórców małe miasteczko, w którym na pewno czai się zło, nikt nie jest święty i każdy ma coś do ukrycia, staje się po prostu nudnym tematem.
Paula Daly stara się więc obronić swą powieść, kierując ją do konkretnego czytelnika (czytaj: kobiety). Poprzez rozbudowanie fabuły o wątki psychologiczno-społeczne, oraz użycie silnych emocji związanych z macierzyństwem i samoakceptacją, łatwiej trafia do serca i umysłu płci piękniejszej i wrażliwszej. Dodatkowym atutem będzie na pewno oddanie klimatu małego miasteczka oraz jego mieszkańców, ze wszystkimi przywarami i zachowaniami, co daje nam poczucie współuczestnictwa.
Nie każdemu jednak wystarczy sam wątek obyczajowy, bo choć zagadka może zaskoczyć, to jednak książkę „Co z ciebie za matka?”, trudno zaliczyć do dobrych kryminałów. Nie sprawdziło się pozostawienie rozwiązania zagadki ślepemu losowi, jak i pozbawienie powieści silnych osobowości. Nie ma tu bowiem żadnej postaci godnej zapamiętania, która byłaby dla nas jakąś inspiracją, a śledztwo prowadzone jest chaotycznie i bez większych rezultatów.
Paula Daly, jak sama tłumaczy, pomysł na tę książkę zaczerpnęła z życia. Z niezwykle dramatycznej historii pewnej Amerykanki, starającej się być idealną matką i zarazem wzorowym pracownikiem. Kobieta ta była tak pochłonięta problemami wokół siebie, że pozostawiła na cały dzień swe dziecko w samochodzie, skazując je tym samym na śmierć. „Co z ciebie za matka?” nie dotyka bezpośrednio tego wątku, ale krąży wokół tematu, ukazując wyczerpanie kobiet nadmiarem obowiązków, ale też ich borykanie się z oceną samozwańczych „perfekcyjnych pań domu”, których spojrzenia, gesty, czy dobre rady u wielu wywołuje frustrację, depresję i zniechęcenie. Dotykając newralgicznych tematów, Paula Daly, stworzyła powieść stricte kobiecą, w dużej mierze obnażającą płeć piękną i stawiającą jej wiele trudnych pytań. Co z ciebie za matka? Jak chwila nieuwagi może zmienić twoje życie? Ile można zrobić dla miłości? Czy można pogodzić życie rodzinne z zawodowym, nie krzywdząc nikogo?
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Paula Daly, „Co z ciebie za matka?”, Warszawa, Prószyński i S-ka 2013
Komentarze