Po moskiewskim metrze rozchodzą się historie o tajemniczym laboratorium, gdzie naukowiec Korbut, któremu bliżej do szaleńca, pracuje nad superczłowiekiem. Takim, który posłusznie, bez narzekania wykona wszystkie, nawet najbardziej złowieszcze zadania. Dzięki niemu ludzkość znowu będzie mogła wyjść na powierzchnię.
Genetycznie zmienione kreatury to wielkie zagrożenie dla mieszkańców metra. Szybko tworzy się frakcja, która postanawia przeciwstawić się planom Korbuta. Misja złożona z grupy śmiałków wyrusza na trudną, pełną niebezpieczeństw ukrytych w zaułkach metra, wyprawę. Przewodzi jej Tola, młody anarchista ze stacji Wojkowska. Bohaterowie razem brną przez kolejne części podziemnego świata, natrafiają na różne kreatury, a celem jest walka o własną niezależność.
Siergiej Antonow sporo miejsca poświęca kwestii wolności i różnorodnym jej odczuwaniom. Dla jednych jest to uwolnienie się z granic ciemnego metra, a dla drugich to możliwość bezproblemowego poruszania się w przygaszonym świecie podziemia. A główny bohater Tola to przecież anarchista, dla którego wolność jest ogromnie ważną wartością. Podczas wyprawy będzie miał okazję poznać jej granice, zetknąć się z różnym jej rozumieniem i przeanalizować swoje potrzeby. Ta zagrożona wolność jest również motorem działania dla bohatera i pozostałych uczestników misji, bo jej poczucie zostaje mocno naruszone przez produkcję idealnej broni, w postaci superczłowieka.
Podzieloną na trzy części książkę przeczytałam podczas urlopu w jeden wieczór. Pomogło mi to utrzymać się bez problemu w różnorodnych interakacjach międzyludzkich, które nawiązywał główny bohater, a co za tym idzie w konfliktach, bo tych również nie brakowało. Myślę, że wartką historię toczącą się w ciemnych tunelach moskiewskiego metra polubią zarówno miłośnicy serii, jak i tacy, nieco przypadkowi, czytelnicy jak ja. Mnie książka Siergieja Antonowa zachęciła do bliższego przyjrzenia się pozostałym częściom serii. Poczekam jednak do jesieni – klimat Uniwersum wpisze się świetnie w listopadowe wieczory. Z „Ciemnymi tunelami” nie czekaj jednak do kolejnej pory roku. Przyda Ci się nieco cienia w to gorące lato.
Bonusem do książki jest kolejna porcja Uniwersum Metro 2033, tym razem w postaci pozycji „Szepty zgładzonych”. Zawiera ona opowiadania stworzone przez polskich fanów serii. Zainspirowani światem Dmitrija Glukhovsky’ego napisali swoje historie i wzięli udział w konkursie przygotowanym przez wydawcę serii i portal metro2033.pl. Teksty miłośników Uniwersum, wybrane przez całe grono skupione wokół strony, będą specjalną atrakcją, gdyż jest to bezpłatny dodatek do „Ciemnych tuneli”. Sądzę, że warto pamiętać o wydawnictwie Insignis Media, które przygotowało taki prezent dla swoich czytelników.
Katarzyna Kolibabska
(katarzyna.kolibabska@dlalejdis.pl)
Siergiej Antonow, „Ciemne tunele”, Kraków, Insignis Media, 2015.
„Szepty zgładzonych. Opowiadania polskich fanów Uniwersum Metro 2033”, Kraków, Insignis Media, 2015.
Komentarze