„Cień Debory” - recenzja

Recenzja książki „Cień Debory”.
Po sukcesie debiutanckiego tomu „Maryla i Debora” możemy poznać kolejne losy bohaterów w drugim tomie „Cień Debory”. Powojenna Warszawa sprzyja rozliczaniu przeszłości i budowaniu nowego.

Okazuje się, że codzienność nie jest łatwa, na każdym kroku trzeba pamiętać o przeszłości, próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Własne traumatyczne przeżycia trzeba przepracować samemu, bez żadnej armii psychologów i po prostu zacząć żyć. Tylko jak to życie wygląda u bohaterów książki „Cień Debory”?

Na zgliszczach Warszawy wyrasta nowa władza, a wraz z nią zagorzali orędownicy wprowadzania nowego ładu, który okazuje się kolejnym siermiężnym ładem. Do stolicy przybywa również znana z I tomu Maryla Wetlińska wraz z dziećmi i mężem. Po przeżyciu wojennej zawieruchy można z nadzieją patrzeć w przyszłość, ale czy rzeczywiście życie po wojnie jest takie proste?

Magdalena Mosiężna przedstawia to życie w sposób realistyczny, bohaterowie są autentyczni, nie wycięci z „Czasu honoru”, gdzie każdy dzień nosi za sobą nową dawkę bohaterstwa. Bohaterstwem było przeżycie kolejnego dnia, przetrwanie, ale także próba normalnego życia. Bolesna pamięć o przeszłości i rodząca się Polska Ludowa skutecznie uniemożliwia bohaterom normalne życie.    

Maryla pragnie brać czynny udział w odbudowie Warszawy, inni wybierają spokojniejszą ścieżkę – życie na wsi, gdzie można odciąć się od powstającej, niebezpiecznej ideologii. Sam tytuł jest również znamienny. To nawiązanie do postaci z pierwszego tomu być może symbolizuje przeszłość, o której nie możemy zapomnieć, jeśli chcemy budować przyszłość. Akcja toczy się niespiesznie, bohaterowie mają czas na popełnienie błędów, ale także na próbę otrzepania się z gruzów. Czasem to życie zupełnie nie układa się po ich myśli i przypomina gruzowisko. Ale ciągle próbują, bo swoją siłę znajdują w rodzinie. Magdalena Mosiężna stara się wychwycić to, co ich łączy, choć często paradoksalnie więcej ich dzieli.

To nie tylko powieść o podnoszeniu się z gruzów, ale także o bliskości, tęsknocie i nowych nadziejach, ale także o tym, że powojenna rzeczywistość może być trudniejsza niż samo piętno wojny. Czy bohaterów będzie jeszcze stać na miłość?

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Magdalena Mosiężna, „Cień Debory”, Wydawnictwo JanKa, Pruszków 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat