„Co kryje las?” – recenzja

Recenzja książki „Co kryje las?”.
Odkrywanie tego, co kryje w sobie książka jeszcze nigdy nie było tak pasjonujące!

Pierwsze, co zwraca uwagę, gdy bierze się do rąk „Co kryje las?” autorstwa Ainy Bestard to przepiękne wydanie. Książka jest duża, w twardej oprawie, z estetyczną okładką i intrygującym tytułem. Co takiego kryje las? Jakie jego tajemnice zostaną ujawnione na kartach tej pozycji?

Jeśli (przed eksplorowaniem tej pozycji razem z dziećmi, bo to do nich skierowana jest ta książka) przekartkujemy pobieżnie „Co kryje las?” to będziemy mogli zauważyć, że tekstu jest w niej niewiele. Właściwie trzy zdania na każdej ze stron, dość enigmatyczne, niewiele wnoszące. Ilustracje też wydają się „dziwne” i mało czytelne. Wszystko wyjaśnia się w chwili, gdy wrócimy do początku i tuż za okładką znajdziemy ukryte trzy lupki z różnokolorowymi szkiełkami – zielonym, czerwonym i niebieskim. Jeszcze tylko rzut oka na instrukcję zamieszczoną na pierwszych stronach książki (warto się z nią zapoznać i postępować zgodnie z zasadami, przynajmniej przy pierwszym czytaniu) i czas wcielić się w odkrywcę tajemnic lasu!

Książka, dzięki swojej niezwykle interaktywnej formule, zainteresuje dziecko już od trzeciego roku życia. Jej magia polega na tym, aby za pomocą lupek z kolorowymi szkiełkami wyszukiwać na ilustracjach to, co z początku pozostawało ukryte. I tak na przykład na jednej z ilustracji, zerkając przez pierwsze szkiełko widzimy po prostu drzewo. Dzięki drugiemu szkiełku widzimy, że na gałęzi tego drzewa siedzi ptak z robakiem w dziobie. Dopiero skorzystanie z trzeciego szkiełka pozwala nam dostrzec, kogo ptak planuje nakarmić!

Oglądanie szczegółów niewidocznych gołym okiem, szukanie ukrytych zwierzątek, opowiadanie sobie związanych z nimi historii to doskonała zabawa zarówno dla malucha, jak i dla dorosłego. Przy okazji, co cenię w takich książkach najbardziej, poza zabawą płynie z tej książeczki nauka – nie zawsze wszystko udaje się dostrzec od razu, musimy pamiętać, że las jest domem dla wielu różnych zwierzątek, które mogą się przed nami ukrywać. A jeśli ich nie widzimy, to wcale nie oznacza, że ich tam nie ma.

To fascynująca książka, która będzie bawiła przez długi czas i na pewno szybko się nie znudzi. Dziecko wielokrotnie będzie mogło powracać do poszczególnych ilustracji, za każdym razem odkrywając na nich coś nowego.

Jeden drobny element, który być może można byłoby usprawnić, to podzielenie lupek na osobne, co ułatwiłoby korzystanie ze szkiełek. Jest to jednak szczegół, który nie powinien osłabić przyjemności z odkrywania przez najmłodszych tajemnic lasu.

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Aina Bestad „Co kryje las?” Wydawnictwo Tatarak, Warszawa 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat