„Co ma piernik do wiatraka i inne językowe rozkminy” to niebanalna, wartościowa, pouczająca lektura wyjaśniająca znaczenie mnóstwa popularnych związków frazeologicznych. Książka dedykowana jest głównie dzieciom i młodzieży, ale z powodzeniem sięgnąć po nią mogą również i pełnoletni czytelnicy. Autorka dołożyła starań, aby zagwarantować odbiorcom satysfakcję z zapoznania się z treścią wydanej przez wydawnictwo Znak Emotikon publikacji. Potwierdził to sam Michał Rusinek, polski literaturoznawca, sekretarz noblistki Wisławy Szymborskiej, określając książkę jako arcyciekawą.
„Co ma piernik do wiatraka i inne językowe rozkminy” to prawie 250 stron poświęconych różnym polskim powiedzonkom. Jak przyznaje Weronika Zych, niektóre z nich zostały zapożyczone z innych języków, ale na stałe zakorzeniły się w pamięci Polaków i uważane są za nasze, swojskie. Dzięki zainteresowaniom językoznawczym autorki czytelnik może zapoznać się z pochodzeniem wybranych przez Weronikę Zych związków frazeologicznych oraz ich znaczeniem. Lekturę ubogaca słowniczek, ciesząca oko szata graficzna oraz językowe DIY. Po książkę warto sięgnąć m.in. dlatego, że jak wyjaśnia autorka we wstępie, „etymologia — czyli nauka zajmująca się badaniem historii słów — to trochę taka detektywistyczna przygoda pełna różnych tropów, zakamarków i nagłych zwrotów akcji. Dzieje się tu naprawdę wiele”.
Atutem publikacji jest przejrzystość treści, przystępny język, humor, umieszczenie w książce licznych ciekawostek. „Z powiedzeniami w języku polskim jest trochę jak z wielką biblioteką pełną książek”. Nabycie publikacji wydawnictwa Znak Emotikon pozwala skorzystać z zasobów owej biblioteki. „Co ma piernik do wiatraka i inne językowe rozkminy” to jedna z tych lektur, które pomagają docenić bogactwo polskiego języka, a przy okazji dowiedzieć się, jaki frazeologizm pasuje do naszej osobowości i zachowań. Dzięki tej publikacji tajemniczo lub dziwnie brzmiące zwroty stają się zrozumiałe i bliskie.
„Ty również masz ogromny wpływ na to, jak będzie wyglądała polszczyzna za kilkadziesiąt czy nawet kilkaset lat” - nie ma wątpliwości autorka. Dlaczego? Dlatego że język polski to „żywe słowa”. Im więcej o nich wiemy, tym bardziej świadomie możemy z nich korzystać. I po to właśnie m.in. pani Weronika napisała „Co ma piernik do wiatraka i inne językowe rozkminy”. Kto jeszcze nie czytał, warto, aby nadrobił.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Weronika Zych, „Co ma piernik do wiatraka i inne językowe rozkminy”, Wydawnictwo Znak Emotikon, Kraków, 2025.