Główną bohaterką książki jest Natalie, która po śmierci ukochanego męża traci radość z życia. Pewnego dnia na jej drodze pojawia się Liam – życzliwy i kochający mężczyzna, który otacza córkę kobiety ojcowską miłością. Dzięki niemu Natalie znów czuje się kochana i szczęśliwa. Ich wspólne szczęście nie trwa jednak zbyt długo, ponieważ okazuje się, że jej mąż żyje. Kobieta jest w szoku. Cieszy się z tego, że informacja o śmierci Aarona okazuje się nieprawdą, jednak trudno jej wybaczyć zachowanie, którego się dopuścił. Ponadto tak bardzo zaangażowała się w związek z Liamem, że nie wyobraża sobie powrotu do tego, co było. Czy uczucie Natalie i Liama przetrwa próbę? Aaron nie jest zadowolony z faktu, że żona pod jego nieobecność związała się z jego najlepszym przyjacielem i zamierza walczyć o ukochaną. Czy uda mu się ponownie zdobyć jej serce?
Natalie została wykreowana w sposób niezwykle autentyczny. To prawdziwa, silna kobieta, w której każda z nas może odnaleźć cząstkę siebie. Powieść jest pełna skrajnych emocji – od radości, po złość i rozczarowanie. Odnajdziecie w niej wiele miłosnych uniesień. Nie jest to jednak typowy romans. Autorka przedstawia historię prawdziwej miłości, która często jest związana z bólem i cierpieniem. Bardzo podobał mi się jej sposób przekazywania treści. Posługuje się ona językiem lekkim i przyjemnym w odbiorze. „Conviction” to także książka o prawdziwej przyjaźni, która w dzisiejszych czasach jest na wagę złota. Pewnie jesteście ciekawi czy nie miałam problemu z odnalezieniem się w lekturze nie czytając jej poprzedniej części? Nawet przez chwilę nie odniosłam wrażenia niedoinformowania. Książkę przeczytałam w tempie błyskawicznym i było mi żal, że tak szybko musiałam się rozstać z sympatycznymi bohaterami.
Powieść jest doskonałym dowodem na to, że los bywa przewrotny i nigdy nie możemy być pewni tego co przyniesie jutro. Czasami nasze spokojne i ustabilizowane życie w jednej chwili może ulec całkowitej zmianie. Autorka porusza trudny temat śmierci. Kiedy tracimy bliską osobę, nic nie jest już takie samo. Odczuwamy ogromny ból i cierpienie i nie przyjmujemy do wiadomości tego, że szczęście może się jeszcze do nas uśmiechnąć. W przypadku bohaterki książki ogromną siłę do walki dawała jej maleńka córeczka. Właśnie ta sytuacja pokazuje nam jak jeden człowiek potrafi odmienić całe nasze życie. To także opowieść o przebaczeniu, które często wymaga czasu. Niektóre kłamstwa i wyrządzone krzywdy są bowiem tak dotkliwe, że zwykłe słowo przepraszam może okazać się niewystarczające. Nigdy wcześniej nie miałam okazji czytać powieści autorki, jednak teraz zamierzam to zmienić. Z pewnością sięgnę po pierwszy tom powieści, by móc poznać wcześniejsze losy bohaterów.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Corinne Michaels, „Conviction”, Słupsk, Wydawnictwo Szósty Zmysł, 2017 r.
Komentarze