„Córka pszczelarza” - recenzja
Grace Hamblin ma córkę Trixie Valentine. Grace dzieciństwo i młodość spędziła na wsi. Jej ojciec zajmował się pasieką i pszczołami, toteż dziewczyna wiedziała wszystko na ich temat. Po jego śmierci zmuszona była radzić sobie sama. Była zakochana w pewnym mężczyźnie, z którym jednak nie mogła być. Trixie kocha muzyka, który ze względu na trudną sytuację rodzinną zmuszony jest wyjechać do Anglii. Matkę i córkę łączy coś więcej, niż tylko więzy krwi, przeżyły bowiem niezwykłą, ale i nieszczęśliwą miłość. Obie nie wiedzą również, że łączą je pewne sekrety, których poznanie znacznie ułatwi im życie.
To, co najbardziej urzekło mnie w tej książce i sprawiło, że czytałam ją z prawdziwą przyjemnością, to opowieści z czasów młodości Grace. Znacznie różniły się one od tego, co dzieje się teraz i od rzeczywistości, w której my żyjemy współcześnie. To, co dla nas wydaje się powszechnym, niemalże normalnym zachowaniem, wówczas było czymś gorszącym. Dla przykładu: mieszkanie z mężczyzną wtedy oznaczało bezwzględne wykluczenie z towarzystwa i ujmę na honorze nie do zmazania. Autorka doskonale odnajduje się w tych konwenansach, ukazując między innymi przypadki buntowników. Tym samym i miłość Grace była wyjątkowa. Zdawała sobie bowiem sprawę z tego, że są mężczyźni, z którymi nie może być. Ciekawie zostały również przedstawione relacje matki i córki, które łączy więcej, niż się spodziewają. Warto również zwrócić uwagę na to, że śmierć ojca odegrała bardzo ważną rolę w życiu głównej bohaterki. W pewnym sensie powieść ta jest również o radzeniu sobie z żałobą i stratą kogoś bliskiego.
„Córka pszczelarza” Santa Montefiore to powieść, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom romansów i powieści dla kobiet. Jeżeli ponadto lubicie opowieści z czasów, gdy kobietom nie wszystko było wolno, a ich zachowanie stanowiło obiekt powszechnych obserwacji rodziny i znajomych, to zdecydowanie powinniście sięgnąć po tę książkę. Jeżeli jeszcze nigdy nie czytałyście powieści Santa Montefiore, to najwyższa pora to zmienić, a ta nowość wydawnicza jest najlepszą ku temu okazją. Polecam!
Karolina Magdziarz
(karolina.magdziarz@dlalejdis.pl)
Santa Montefiore „Córka pszczelarza”, wydawnictwo Świat Książki, Warszawa 2015
Ostatnio dodane
- „Zbrodnia w hidżabie. Na książęcej farmie” - recenzja
- „Ten, który wiedział” – recenzja
- „Ślepą, czarną nocą” – recenzja
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja

Komentarze