„Max” czyli Mackenzie Miller to dziewczyna przekraczająca próg dorosłości. Jej ciało zdobią tatuaże, piercing i pofarbowane na czerwono włosy. Dziewczyna zaczyna spotykać się z Macem, gdy jej rodzice postanawiają przybyć z niezapowiedzianą wizytą. Córka wmówiła im, że jej chłopak jest miły i bardzo poukładany, a na dodatek poznali się w bibliotece. Przedstawiony obraz zupełnie nie odpowiada rzeczywistości… Co można zrobić w takiej sytuacji? Na szybko znaleźć chłopaka, który zgodzi się odegrać przed rodzicami sympatycznego chłopaka. Czy Cade okaże się odpowiednim kandydatem? Chłopak przeniósł się do Filadelfii, aby studiować. Jednak nic nie układa się po jego myśli, a szczególnie przytłacza go wieść o zaręczynach Bliss i Garricka. Czy życie Cade odmieni się po tym, jak do jego stolika w knajpie przysiada się nieznajoma dziewczyna ze specyficzną prośbą? Chłopak zdecyduje się na porzucenie rozsądku i odegranie szalonej maskarady. Jednak to, co miało potrwać kwadrans tak szybko się nie kończy, a pozory coraz ciężej jest zachować…
„Coś do ukrycia” to powieść autorstwa Cory Carmack. Kobieta przedstawiła w niej postaci przeciętnych ludzi młodych, którzy stoją u progu wejścia w dorosłe życie, a nawet ten próg już przekroczyli. Zastosowane słownictwo bez wątpienia można określić mianem lekkiego i przyjemnego. Przede wszystkim jest zrozumiałe dla wszystkich i nie męczące, a to sprawia, że książkę czyta się wyjątkowo szybko. Czytelnik bardzo szybko wciąga się w opisywaną historię i ciekawy tego, co wydarzy się dalej, brnie strona po stronie. Bez wątpienia pomaga w tym kreacja bohaterów i całego świata. Czytelnik zaczyna utożsamiać się z postaciami i żyje ich przeżyciami. Sama fabuła książki została starannie przemyślana i zaplanowana. Miałam wrażenie, że żadne zamieszczone w powieści słowo nie znalazło się tam przypadkowo. Momentami „Coś do ukrycia” jest bardzo emocjonalne i działa na uczucia czytelnika.
Książka ta idealnie nadaje się dla nastolatków i młodych ludzi, ale także wszystkich, których interesuje problematyka człowieka w takim wieku. Jednak, moim zdaniem, nie jest to powieść, która na długo pozostanie w pamięci. Przynajmniej nie w mojej. Odkładając książkę na półkę miałam przeświadczenie, że bardzo szybko zapomnę o tym, że w ogóle ją czytałam. Oprócz genialnej kreacji bohaterów i budowania literackiego świata ciężko jest mi znaleźć zalety tej powieści. Nie wyróżnia się ona spośród innych, o podobnej tematyce. Myślę, że to idealna książka na długie, jesienne wieczory. Na pewno się przy niej zrelaksujecie i odpoczniecie od codziennych zajęć. Jednak nie mogę was zapewnić, że książka ta cokolwiek zmieni w Waszym życiu, ale być może się mylę. To musicie ocenić już sami. Warty wspomnienia jest również fakt, że pomimo, że „Cos do ukrycia” jest drugą częścią trylogii nie musicie przeczytać pierwszej części, aby sięgnąć po tę. Książka ta nie jest połączeniem wcześniejszej i pojawiają się w niej zupełnie nowi bohaterowie.
Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
„Coś do ukrycia” Cora Carmack, Wydawnictwo Jaguar 2014
Komentarze