„Cudzoziemka” - recenzja

Recenzja książki „Cudzoziemka”.
Jak obca postrzega obczyznę i jak jest postrzegana? Czy kluczem do zrozumienia innych jest zrozumienie otoczenia, w którym żyją?

Nie przepadam za książkami obyczajowymi, jednak „Cudzoziemka” widziała mi się jako coś wychodzącego poza ten gatunek. Skandynawia w książkach przewija się raczej jako tło kryminałów, jednak nie tylko ona mnie przyciągnęła, ale też bliskie mi studia dziennikarskie. Być może to kiepski powód, by sięgnąć po daną książkę, ale właściwie nigdy nie można być pewnym, na co się trafi.

Judyta, studentka dziennikarstwa, postanawia oderwać się od swojej codzienności niedługo po zakończonym związku i wyruszyć na wakacje do Skandynawii. Wymarzony wyjazd komplikuje się jednak, gdy dziewczyna trafia w środek leśnej głuszy, odcięta od cywilizacji. Jej życie drastycznie się zmienia.

O ile w pierwszej chwili książka wydała mi się wciągająca, tak równie szybko entuzjazm opadł, a z każdą stroną utwierdzałam się, że pierwsze wrażenie było mylne. Niekończące się błahe rozmówki, dygresje na temat kto jest kim, z punktu widzenia niemal „plotkarskiego” męczyły, zwłaszcza na początku. Za wiele tekstu, który nic nie wprowadza, a na tym etapie nie ma szans bardziej zaciekawić, bo bohaterowie wydają się jeszcze anonimowi. Przedstawienie, jak i późniejsza ich prezentacja w danej sytuacji, wyszły raczej średnio.

Fabuła zdawała się rozleniwiać lub przyspieszać bez ładu, acz w pewnym sensie można to uznać za wyważenie. Sądzę jednak, że niektóre wątki były sztucznie rozwlekane. Parę ciekawszych elementów jakby przegadano.

Początkowo trudno stwierdzić, do jakiego gatunku „Cudzoziemka” należy. Zaczęła się jak thriller lub kryminał, chwilami wydawała się strasznie oklepana, by wreszcie zasiać niepewność. Nie lubię nie mieć pojęcia, co i o czym czytam, a tak tutaj się działo. Z czasem się jednak wszystko wygładziło i stało się jasne, że trzymam w rękach nietuzinkową książkę obyczajową. Nie porzucono błahych dialogów, choć uzupełniały one wydarzenia, których zupełnie się nie spodziewałam. Sobol opisała życie w skandynawskiej dziczy, z dala od cywilizacji w sposób, który zaskoczył mnie, i to bardzo. Przewijała się tematyka wiary, bliskości człowieka i przyrody, jednak bez zagłębiania się w nie. Forma, w jakiej się to pojawiło, wydaje mi się dość niespotykana. Intrygująca, lecz niestety chwilami zbyt spłycona.

Ogromny wpływ na to miała sama główna bohaterka. Osoby tak irytującej i nierzeczywistej jak Judyta, tytułowa cudzoziemka, „nie spotkałam” w książce już dawno. Przemyślenia swoją drogą, a jej sztuczność swoją. Inni bohaterowie w większości także nie byli zbyt charakterystyczni. Ci z dalszego planu jednak potrafili przyciągnąć uwagę. Zwłaszcza w drugiej połowie książki niektórzy z nich skąpo uchylali rąbki swych tajemnic, co zaliczam na plus.

Do wspomnianej drugiej połowy jednak trzeba jakoś dobrnąć. Nie była to męka, jednak też nie historia, w którą z ogromnym zapałem się zagłębiłam. Chwilami z pomysłem, chwilami nużąca, całościowo książka wydaje się w miarę ciekawa, bo nie całkiem pospolita. Niestety, wydawało mi się, że momentami Sobol brakowało polotu. Zupełnie jakby fabuła sama ledwo trzymała się stabilności. Wcale nie była zbyt skomplikowana, a przeciążona często powtarzającymi się w literaturze motywami. Długość w tym przypadku nie przełożyła się na głębię czy ambitniejszą wielowątkowość.

„Cudzoziemkę” mogę chyba polecić osobom zainteresowanym Skandynawią, choć raczej tą niezbyt dzisiejszą. Odebrałam ją bowiem jako bardziej „ludową”, związaną obyczajowo nie tyle z człowiekiem i tym, co w nim siedzi, ile podejściem człowieka do otoczenia. Fani zwykłych obyczajowych książek mogliby się w trakcie lektury poczuć nieco skołowani, a ciekawscy jak ja… wiele nie stracą, gdy tytuł ten pominą, choć specjalnie przed nim nie ostrzegam.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

B. M. W. Sobol, „Cudzoziemka”, Novae Res, 2019.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat