Anthony Horowitz prezentuje mieszankę, która powinna zadowolić każdego fana Agenta 007.
James Bond zostaje wysłany do Niemiec w celu wzięcia udziału w profesjonalnym wyścigu superszybkich samochodów. Ma udaremnić domniemywany atak na jednego z najpopularniejszych kierowców. Brytyjczyk przypadkowo widzi spotkanie rosyjskiego kierowcy z koreańskim milionerem o tajemniczej przeszłości. Nie jest jednak jedyną osobą, która interesuje się Sinem Jai-Seongiem – na scenę wkracza piękna i przebojowa Jeopardy Lane, która pod przykrywką dziennikarki z magazynu motoryzacyjnego wkrada się na przyjęcie organizowane przez Koreańczyka. Od tego momentu akcja nabiera tempa, a pozornie nic nie znaczący wypadek, któremu zapobiega Bond, staje się elementem w starannie zaplanowanej układance, mającej pomóc Rosjanom wygrać w wyścigu technologicznym opanowującym świat.
Choć jest to moja pierwsza książka z serii o Jamesie Bondzie – i to nawet nie napisana przez oryginalnego autora – myślę, że można ją polecić każdemu fanowi brytyjskiego agenta. Anthony Horowitz, uznany scenarzysta i pisarz, posiłkując się fragmentami zapisków samego Iana Fleminga, pozwala na wejście w świat niebezpiecznych przygód, bezwzględnego i skutecznego Bonda oraz psychopatycznego czarnego charakteru. To właśnie scena, w której Sin Jai-Seong opowiada o historii swojego życia należy do moich ulubionych. Nie można pominąć też niezwykłego sposobu, w jaki zabija on swoje ofiary – pozwala on losować im karty z przyrządzonej przez siebie talii, z której każda karta opisuje inną śmierć. Dodatkowo powieść zawiera niezwalniające tempo, mocny kobiecy charakter, a wszystko to ujęte w intrygującą fabułę.
Książkę czyta się błyskawicznie, czasami może nawet za szybko – scena goni scenę, na miejsce jednej tajemnicy wskakują dwie następne, a złoczyńcy nie odstępują Bonda na krok. Fani książek sensacyjnych nie będą zawiedzeni.
Agnieszka Warmuzińska
(agnieszka.warmuzinska@dlalejdis.pl)
Horowitz Anthony – „Cyngiel śmierci”, Rebis, Poznań 2015
Komentarze