„Czarny huzar” – recenzja

Recenzja książki „Czarny huzar”.
Nie każda książka historyczna musi być nudna czy kojarzona z lekcją historii.

A gdy dodamy do niej nieco literackiego polotu – zyskamy atrakcyjną lekturę dla każdego, kto lubuje się w zamierzchłych czasach.

Do Rzeczypospolitej w XVIII wieku przyjeżdża zespół misjonarzy z Institutum Judaicum et Muhammedicum mieszczącego się w Halle. Ten luterański zespół walczących o wiarę jako zadanie stawia sobie nawrócenie osoby Jakuba Lejbowicza Franka. Człowiek ten to żydowski mistyk oraz herezjarcha, który ogłasza siebie nie tylko przywódcą ogromnego ruchu mesjanistycznego na Podolu, ale również wcielonym Bogiem. W ten sposób popada w konflikt praktycznie ze wszystkimi, dla których wiara jest istotna, zwłaszcza zaś z ortodoksyjnymi Żydami. Wszystkie te wydarzenia dzieją się w naznaczonej historią, rozbiorami i politycznymi intrygami Rzeczypospolitej, co nadaje drugie dno całej historii.

Autor powieści „Czarny huzar” jest cenionym historykiem sztuki oraz hispanistą, dzięki czemu jego powieść w dużej mierze opiera się o fakty. Oczywiście, jak każda historia literacka zawiera również wątek mniej realistyczny, ale oparcie w historii sprawia, że lekturę odbieramy od razu inaczej. Jednocześnie nie jest to literatura ciężka w czytaniu, wręcz przeciwnie – lektura była dość przyjemna, dlatego mogę zaliczyć „Czarnego huzara” do tej bardziej strawnej dla zwykłego, niezafascynowanego historią czytelnika.

Zdecydowaną zaletą lektury jest jej wielowątkowość. Jest to książka, która nie tylko ukazuje główny wątek, ale również barwnie nadaje mu tło. Dzięki temu możemy poznać nastroje tamtych czasów, sytuację społeczną i inne czynniki, które wpływały na taki, a nie inny obraz opisywanej rzeczywistości. To cenna lekcja, która ubarwia nam lekturę, a dodatkowo może sprawić, że poczynania wszystkich bohaterów będą po prostu lepiej zrozumiałe. To także nauka, którą zdobywamy praktycznie bez konieczności zagłębiania się w schematy dat czy nazwisk.

„Czarnego huzara” mogę polecić wszystkim, którzy poszukują ciekawej lektury o historycznym zacięciu, która jednocześnie nie będzie przypominała lekcji historii w szkole. Wartka, ciekawa akcja łączy się tutaj z barwnymi szczegółami potwierdzonymi faktami i nawiązującymi do podstawowej wiedzy o Rzeczypospolitej z tamtych czasów. Dzięki przyjemnej lekturze możemy więc nie tylko oddalić się w świat, który już przeminął, ale również poznać istotne, historyczne informacje, które tak naprawdę dotychczas nie były podane nam w ciekawy sposób. Wielostronicowa opowieść na pewno zapewni nam ciekawą, wciągającą, ale i miejscami wymagającą rozrywkę na długie, wiosenne wieczory.

Paulina Grzybowska
(paulina.grzybowska@dlalejdis.pl)

Leszek Biały, „Czarny huzar”, Gdynia, wyd. Novae Res, 2017.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat