„Czarny jak ja” – recenzja

Recenzja książki „Czarny jak ja”.
„Czarny jak ja” pokazuje działanie mechanizmu dyskryminacji. Książka opowiada o segregacji rasowej czarnoskórych w USA, jednak bije z niej dużo uniwersalności.

W drugiej połowie XX wieku w USA, kraju słynącym z wartości demokratycznych, w niejednym stanie nadal obowiązywało prawo, które dyskryminowało ludzi ze względu na kolor skóry. Centrum takiego traktowania było Południe Ameryki, gdzie podziały rasowe widoczne były na co dzień w przestrzeni publicznej. Autobusy, szkoły czy restauracje – to tylko niektóre miejsca, w których Afroamerykanie byli obywatelami drugiej kategorii. Rasizmem przesiąknięte były zarówno instytucje, jak i prywatne życie USA.

John Howard Griffin to amerykański dziennikarz i pisarz, który podziałów rasowych doświadczył na własnej skórze i z własnej woli. Zdecydował się przeprowadzić pewien eksperyment i swoją białą skórę poddał znaczącemu przyciemnieniu (za pomocą zabiegu kosmetycznego, proszków, farb). W „przebraniu” czarnoskórego człowieka wyruszył w kilkutygodniową wędrówkę przez amerykańskie Południe. To, czego doświadczył, w ręce czytelników oddał w postaci dziennika.

Przejawów rasizmu nie musiał szukać. Ludzie sami go odnaleźli. W swojej podróży na co dzień stykał się z wyzwiskami, nierównym traktowaniem. Opisuje ciągłe upokarzanie i degradowanie. Dojmujące w „Czarnym jak ja” jest to, jak John Howard Griffin z człowieka odgrywającego Afroamerykanina przechodzi proces rzeczywistego utożsamiania się z dyskryminowaną grupą. Stopniowo obniża się jego poczucie wartości, pewne zachowania stają się dla niego naturalne.

Nie jest to prosta książka, napisana została jednak w sposób przyciągający uwagę. Warto ją raczej czytać etapami, by pomiędzy kolejnymi kartkami, na spokojnie w ciszy przemyśleć przeczytane treści i przygotować się na kolejne porcje nierównego traktowania. Realizm „Czarnego jak ja” powoduje, że łatwo identyfikować się z głównym bohaterem i razem z nim brnąć coraz głębiej w segregację rasową. Jestem przekonana, że choć książka może wywołać różne reakcje, to jedno jest pewne – nikogo nie pozostawi obojętnym.

Jest to pozycja dla każdego. W klarowny sposób pokazuje, jak czuje się człowiek drugiej kategorii. Choć książka ta traktuje o losach Afroamerykanów, to przecież dyskryminację można odnaleźć wszędzie. Jest to niechlubny, lecz trwały element ludzkiej historii. A podziały rasowe opisane w „Czarnym jak ja” są ważnym przykładem, jak nie należy postępować. Czasami naprawdę warto uczyć się nie na swoich błędach.

Katarzyna Kolibabska
(katarzyna.kolibabska@dlalejdis.pl)

John Howard Griffin, „Czarny jak ja”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat