Piękna, twarda okładka z reprodukcją wspaniałego obrazu i starymi przedmiotami, będącymi świadkami minionych epok, od razu kojarzy nam się z literackim arcydziełem, godnym największych mistrzów pióra. Dokładnie tak jest w tym przypadku. Otwarcie książki przypomina czytelnikowi otwarcie drzwi do nowego, nieznanego świata, do którego dostęp mają tylko nieliczni – wybrani. I chociaż jeszcze przed zanurzeniem się w treść publikacji miałam mieszane uczucia, co do zasadności jej obecności na półce w mojej domowej biblioteczce, to bardzo szybko przekonałam się, że i ona zajmie bardzo ważne miejsce w moim czytelniczym życiu.
Autor książki to prawdziwy entuzjasta koni (i nie tylko) – kocha je nad życie, myśl o nich wypełnia cały jego czas. Krzysztof Czarnota wprowadza nas w świat trudnej, ale i pięknej przyjaźni z tymi wspaniałymi zwierzętami, która ma niebagatelny wpływ na koleje losu każdego człowieka, który ma okazję naprawdę się z nimi zaznajomić. Informacje o koniach przeplatane są z opowiadaniami o historii regionu, które niemniej wciągają czytelnika.
Możliwość przekroczenia pewnej granicy, dzielącej nas – niewtajemniczonych – od tajemnicy wyjątkowej relacji ludzi z końmi, niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Od książki naprawdę trudno jest się oderwać – każda kolejna strona wciąga niczym wir zasysający wszystko, co spotka na swojej drodze. Proste zdania, barwne opowieści tworzą najpiękniejszy obraz świata, który teraz jest dla czytelnika na wyciągnięcie ręki. Naprawdę nie spodziewałam się, że powieść o koniach i historii kresów Rzeczypospolitej będzie mogła mnie aż tak zainteresować. A jednak także tutaj (a może nawet przede wszystkim) jest miejsce na prawdziwe emocje, podsycane niezwykłą ciekawością i poczuciem zagadkowości. Czy można gdziekolwiek znaleźć lepszą odpowiedź na pytanie o sens przyjaźni pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem? Oczywiście – wystarczy, że miłość ukazaną w książce spróbujemy przelać na własne życie i zaczniemy sami budować trwałe relacje z innymi przedstawicielami naszego pięknego świata.
Trudno wskazać mi osoby, które szczególnie zaciekawi treść książki – z pewnością będą to miłośnicy przyrody czy historii, ale tak naprawdę każdy z Was może w każdej chwili wejść w świat tajemnicy, która od dziś może stać się także i Waszym udziałem. Czy odpowiecie na to zaproszenie?
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Krzysztof Czarnota, „Czarodzieje koni”, Wydawnictwo Zysk i S-ka 2017
Komentarze