"Czego najbardziej żałują umierający" - recenzja

Recenzja książki "Czego najbardziej żałują umierający".
Żyj tak, aby niczego nie żałować, spełniaj marzenia, otaczaj się przyjaciółmi i bądź szczęśliwy do samego końca!

Frapujący tytuł i krystalicznie biała okładka z kolorowym, ulotnym  niczym życie motyla zachęca do sięgnięcia po tę lekturę, ale zawartość rozczarowuje. Bronnie Ware dotknęła bardzo trudnego tematu, któremu moim zdaniem nie podołała, podając nam utarte schematy i klisze. Książkę tę czyta się jak pamiętnik, ponieważ bardziej przypomina ona biografię autorki niż odpowiada na postawione w tytule pytanie. Miałam nadzieję na porywającą, wzruszającą historię o życiu i śmierci opowiedzianą oczami osób, które przeżyły wiele i u kresu swych dni chciałyby podzielić się tajemną wiedzą o sensie naszego istnienia. Bronnie Ware jako pielęgniarka opieki paliatywnej miała trudne zadanie, ale i szansę na odkrycie głębi człowieczeństwa. Niestety przedstawione historie są opisane bardzo pobieżnie i są bardziej pretekstem do osobistych wynurzeń autorki oraz prezentacji swoich poglądów. Nie ma w tym nic złego, ale tak mocny tytuł jednak zobowiązuje. Przez kolejne rozdziały poznajemy nowych podopiecznych. Niestety tak jak szybko pojawiają się na kartach lektury, tak szybko też z nich znikają, nie dając nam szansy na większą, mocniejszą i pełniejszą analizę ich życia, wyborów. Przez to dość prędko o nich zapominamy, a to przecież ci cierpiący ludzie, których spotkała na swojej drodze autorka, powinni być bohaterami tej książki. Zupełnym nieporozumieniem jest dla mnie wątek o programie pisania piosenek przez więźniarki, który pojawia się chyba tylko po to, by zwiększyć objętość książki, nie wnosząc zupełnie nic w jej treść.

Wnioski do jakich dochodzi podczas swojej podróży Bronnie Ware są raczej oczywiste, ponieważ pragnienia osób umierających, niczym nie różnią się od naszych, bo przecież wszyscy zdajemy sobie sprawę, że za dużo pracujemy, że zaniedbujemy rodzinę, przyjaciół, zapominamy o naszych pasjach i pragnieniach, a przecież życie jest po to, aby być szczęśliwym! To takie proste, wystarczy zwolnić i popatrzeć na swoje życie z dystansu. Szkoda, że Bronnie Ware w książce "Czego najbardziej żałują umierający" nie pokusiła się o szerszą analizę, ale cieszę się, że ta podróż pozwoliła Jej odkryć samą siebie i w końcu spełnić marzenia: pokochać nie tylko ludzi, ale przede wszystkim siebie. Przedstawione historie mogą urzec wszystkich, którzy lubią czytać blogi, gdzie każdy kolejny artykuł nie musi łączyć się w całość. Pozostali mogą zaczekać z lekturą, albo zaryzykować i przekonać się, czy wizja świata według Bronnie Ware im odpowiada!

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Bronnie Ware, "Czego najbardziej żałują umierający", Warszawa, Wydawnictwo Czarna Owca, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat