„Człowiek mroku” – recenzja

Recenzja książki „Człowiek mroku”.
Wciągający norweski kryminał z polskim wątkiem w tle.

Unni Lindell jest doświadczoną pisarką, dlatego wie, co podoba się czytelnikom. Nie dziwi więc, że po raz kolejny stanęła na wysokości zadania. Jej najnowsza książka z niezawodnym już od wielu lat komisarzem, Cato Isaksenem, w roli głównej, łączy w sobie zarówno ciekawą fabułę, jak i charyzmatyczne, zapadające w pamięć postaci.

W „Człowieku mroku” autorka podarowała Cato do pary inteligentną, pewną siebie i niekiedy opryskliwą policjantkę – Marian. Krnąbrna kobieta dodaje książce charakteru, a poprzez swój pracoholizm również napędza fabułę. Pisarka świetnie wykreowała tę postać. Mimo cech negatywnych, Marian powinna przypaść do gustu każdemu czytelnikowi, jeśli się mylę, proszę protestować.

Zdarza się, że charakterystyczna postać przyćmi fabułę. Najnowsza powieść Unni Lindell jest przykładem zachowania balansu pomiędzy tymi dwoma elementami książek. Autorce starczyło pomysłu zarówno na wyrazistych bohaterów, jak i treść. Może „Człowiek mroku” nie jest pełnym akcji, zapierającym dech w piersiach kryminałem, ale posiada wiele wciągających wątków, o tempie tak dostosowanym, by czytelnik mógł razem z policjantami rozwikłać sprawę kobiety, która wypadła z balkonu. Z początku rozwiązywanie zagadki nie idzie bohaterom najlepiej, ten czas autorka poświęciła na przedstawienie postaci. Zważywszy na długość książki można jej jednak wybaczyć przegadany początek.

Zdradzę, że w jednym z pobocznych wątków ważną rolę, ku mojemu zaskoczeniu, odgrywa Polka. Nie spodziewałam się udziału rodaczki w norweskim kryminale. Oczywiście książka od razu stała się jeszcze ciekawsza, a głównym nasuwającym mi się pytaniem było – czy narodowość dziewczyny ma znaczenie. Moje zaskoczenie równie szybko jak się pojawiło, zostało przygaszone. W tym jednym momencie, zawiodłam się na kreatywności pisarki, która dokonała tendencyjnego wyboru profesji dla dziewczyny.

„Człowiek mroku” to świetnie napisana powieść kryminalna, która posiada to, czego w wielu książkach na próżno szukać – mnogość elementów zaskoczenia. Dzięki tej niekwestionowanej zalecie, czyta się ją niesamowicie szybko. Ciekawość rozwoju sytuacji bierze górę nad wstępnie zaplanowanym na czytanie czasem. Książka niesamowicie wciąga, co świadczy o wypracowanym latami warsztacie pisarskim i kunszcie autorki.

Pomimo wątku patriotycznego, który niekoniecznie przypadł mi do gustu, polecam.

Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)

Unni Lindell, „Człowiek mroku”, Warszawa, Czarna Owca, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat