Brytyjski autor Oliver Burkeman pragnie pokazać w swojej książce, czym jest dla nas, ludzi, czas i jak nim gospodarujemy. Jedno jest pewne – mamy go za mało w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca, roku… Czytamy poradniki i słuchamy ekspertów na temat tego, jak efektywnie zarządzać czasem, bo mamy tyle rzeczy do zrobienia. Nie zdajemy sobie sprawy, że lista tych rzeczy tylko się wydłuża, a nieustannie żyjemy w przekonaniu, że kiedyś uda nam się dotrzeć do jej końca i zrobić wszystko. Zadania wydają się być dodatkowo utrudnione, gdyż żyjemy w świecie, w którym walczy się o naszą uwagę. Media społecznościowe pochłaniają dużo naszego czasu i sprawiają, że trudniej nam się skoncentrować na codziennych czynnościach, bo mamy poczucie, że coś istotnego omija nas w wirtualnej rzeczywistości. Jesteśmy także bardzo niecierpliwi – nie lubimy stać w korkach, w kolejkach, irytuje nas ładująca się strona internetowa i poganiamy dziecko ubierające się w swoim tempie.
Burkeman w przystępny sposób przedstawia propozycje, jak zaakceptować ograniczenia związane z czasem oraz zacząć z nimi żyć tak, aby skoncentrować się na podejmowanych codziennie działaniach i czerpać z nich przyjemność. „Cztery tysiące tygodni” to książka filozoficzna, lecz autor zadbał, by była lekka i praktyczna. Zawiera wiele ciekawostek i anegdot z jego życia, a także wskazówek, co zrobić, żeby umieć czasem odpuścić i żeby nadać naszym działaniom sens.
Paulina Ziemińska
(paulina.zieminska@dlalejdis.pl)
Oliver Burkeman, „Cztery tysiące tygodni”, Insignis, Kraków
Komentarze