„Czwarta prawda” — recenzja

Recenzja książki „Czwarta prawda”.
Raju i Charan to dwójka niesamowitych przyjaciół, jak dotychczas dzielących ze sobą wszystko. Wszystko to, co dobre i to, co złe.

Dla chłopców niemożliwe nie istnieje — wspólnie potrafią poradzić sobie nawet w najgorszych tarapatach. Chłopcy znają się długo, bo od dziecka. A właściwie to od czasu życia w brzuchach swoich mam, które były sąsiadkami i jednocześnie dobrymi koleżankami. Tę dwójkę łączą szalone pomysły, permanentna niechęć do szkoły i bycie zawsze na tym samym etapie rozwoju. Pomimo tego że są jak ogień i woda, traktują się jak bracia — są praktycznie nierozerwalni. Raju jest bardziej porywczy, decyzyjny i jednocześnie beztroski. Z kolei Charan rozważny i spokojniejszy, nieco pozostający w cieniu swego kompana. W codziennej prozie życia chłopcy świetnie uzupełniają się pod względem charakterów.

„Za czym tak goniliśmy? A raczej za czym gonił Raju? (...). Uciekał przed nudą, brakiem nadziei, rozsierdzającym go od wewnątrz rozczarowaniem, bezczynnymi godzinami upływającymi w pogrążonym letargu domu, we wzgardzonym towarzystwie matki, dniami bez celu, nocami bez snu, a w końcu przed samym sobą i własnym gniewem, który trawił jego niecierpliwą duszę”

Chłopcy od najmłodszych lat dzielili ze sobą wszystko — zarówno wspomnienia, niesamowite, a zarazem nie zawsze bezpieczne przeżycia, jak i kwestie typowo materialne. Tej dwójce młodych Hindusów nie obca była też bieda, która dodatkowo ich zbliżyła. Razem czuli się silniejsi w przezwyciężeniu przeróżnych trudności. Razem mogli i chcieli więcej.

„On nosił w sobie zalążki siły i zapalczywości przyszłego wojownika, ja cechowałem się spokojem i rozsądkiem zwiastującym charakter mędrca i tylko trzymając się razem mogliśmy mieć to wszystko(..)”

Losy głównych bohaterów przeistaczają się, kiedy wspólnym obiektem zainteresowań chłopców staje się tajemnicza piękność o imieniu Simran. Pojawienie się tej młodej kobiety, pochodzącej z wyższej warstwy społecznej, daje początek pewnym zmianom mającym bolesne konsekwencje.

„Czwarta prawda” to to typowo indyjska opowieść, w której pojawiają się kwestie typowe dla tej kultury — tradycyjny podział ról kobiety i mężczyzny czy klasyfikacja wg przynależności do danej kasty. „Córki wychowuje się dla męża i jego rodziny, w domu są jak przelotny gość i nikt nie ma prawa ich zatrzymać”. W tle opowieści nie brakuje pań ubranych w sari, charakterystycznych indyjskich słodyczy, mnogości festiwali, namiastki jogi. Akcja toczy się zarówno na wsi, jak i w wielkiej indyjskiej aglomeracji. Czytelnik może tutaj poznać życie biednych i bogatych. Zanurzyć się w kulturze i poznać współczesne Indie. Jestem wdzięczna Annie Singh za wplecenie aspektu kulturowego w tę opowieść o przyjaźni, miłości i zemście. Książka oczarowała mnie opisami oraz barwnością postaci, nie tylko głównych, ale też pobocznych. W tej powieści każdy bohater ma konkretną osobowość, codzienne zwyczaje i plany na przyszłość.

Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

Singh Anna, „Czwarta prawda”, Novae Res, Gdynia 2019.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat