Czy intencjonalność może być nauką?

Recenzja książki „Eksperyment intencjonalny”.
Od pewnego czasu zaistniała pewnego rodzaju moda na podkreślanie potęgi naszej świadomości. Ma to swoje zarówno dobre, jak i złe strony.

Uświadamia to bowiem ludziom, jak ważne jest pozytywne myślenie i ukierunkowanie myśli na dany cel. Minusem jest to, iż wiele pozycji na rynku zdaje się spłycać całą ideę, przekazując wartości dotyczące wpływu naszych myśli jako trywialne i nie poparte badaniami. Jak się ma do tego „Eksperyment intencjonalny” Lynee McTaggart? Jest to książka definitywnie naukowa, nie dająca prostych odpowiedzi, czy rozwiązań. Jeśli ktoś spodziewa się lektury lekkiej i pełnej błyskotliwych sentencji – nie jest to tytuł dla niego.

„Eksperyment intencjonalny” to pozycja pisana niezbyt prostym, a wręcz powiedziałabym trudnym językiem dla przeciętnego czytelnika. Nie brak tutaj zagadnień związanych chociażby z fizyką kwantową. I choć autorka stara się objaśniać pewne kwestie, to niektóre z nich i tak pozostają ciężkie do zrozumienia. Nie brak tutaj również szeregu różnego rodzaju eksperymentów i doświadczeń badawczych. Osoby spragnione wiedzy i interesujące się różnymi dziedzinami nauki na pewno poczują się zaspokojone. Niektóre tematy są ledwie rozpoczęte, ale ukazane w sposób zachęcający do szerszego zgłębienia ich. Nie można też odmówić autorce szczerości. W książce znajdziemy opisy eksperymentów, które potwierdziły jej teorie i były sukcesem, ale również podsumowanie tych mniej udanych technicznie czy nie udowadniających założonych tez nawet po części.

Na pewno tym, co wyróżnia „Eksperyment intencjonalny” od innych pozycji o podobnej tematyce, jest przedstawienie intencjonalności jako nauki. Książka dotyka wielu aspektów działania myśli na podświadomość ludzką, wyjaśniając też poniekąd sposób w jaki działają niektórzy uzdrawiacze orz na czym polega efekt voodoo. Wszystkie przemyślenia Lynne McTaggart, czy jej współpracowników podparte są również stosownymi badaniami czy eksperymentami, których swoją drogą w książce jest prawdziwy ogrom, a ich wyniki bywają naprawdę niesamowicie ciekawe i zaskakujące, jak chociażby historia o grupie tybetańskich mnichów buddyjskich, którzy mimo znajdowania się w dość mroźnych Himalajach, potrafili wytworzyć ciepło organizmu wystarczające do wysuszenia tkanin zamoczonych w zimnej wodzie.

W ostatniej części książki znajdziemy również pomysły na ćwiczenia siły naszych myśli oraz wskazówki do wykonania własnego eksperymentu intencjonalnego. Autorka jednak wygłasza trafną uwagę, iż nim przystąpimy do rozwoju własnej podświadomości, czy zdecydujemy się stać częścią eksperymentu, należy przeczytać książkę w całości, dać sobie pewien czas na przyswojenie i przemyślenie jej treści i dopiero, gdy jesteśmy pewni, że zrozumieliśmy jej przekaz, zabrać się za eksperymenty.

„Eksperyment Intencjonalny”, choć wymaga poświęcenia mu większej ilości czasu, skupienia i dobrego zaznajomienia się z treścią oraz przede wszystkim odrobiny dystansu, jest interesującą pozycją. Na pewno przypadnie do gustu ludziom interesującym się tą tematyką, ale także fizyką, psychologią czy socjologią. Z pewnością jest też pozycją obowiązkową dla wszystkich głodnych świata oraz nowości w nauce.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Lynne McTaggart, „Eksperyment intencjonalny”, Studio Astropsychologii 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat