Harlow, nieśmiała córka rockmena wyjawia swojemu partnerowi, że cierpi na poważną wadę serca. Ta informacja wstrząsa światem Granta, który w swoim życiu doświadczył już straty bliskiej osoby – a wiadomość od jego ukochanej jest ucieleśnieniem wszystkich jego lęków. Miłość okazuje się jednak ważniejsza i Grant nie ustaje w poszukiwaniach dziewczyny, codziennie wykonując do niej jeden telefon. Wtedy jednak dowiaduje się, że Harlow jest w ciąży – a dziecko, którego nie chce usunąć, jest najpoważniejszym zagrożeniem jej życia. I największą nadzieją na stworzenie prawdziwej rodziny z ukochanym mężczyzną…
Zdecydowanie książka „Daj nam ostatnią szansę” jest wzruszająca – trudno oprzeć się wrażeniu, że dwoje bohaterów pała do siebie miłością absolutnie największą i rzadko spotykaną. Nie brak między nimi czułości, ale również i intymnego świata seksu, do którego czytelnik jest chętnie zapraszany przez Abbi Glines, autorkę. Ciekawie złamane tabu życia seksualnego kobiety ciężarnej z pewnością jest jednym z bardziej zaskakujących aspektów książki, bo niestety tego epitetu nie można użyć, określając samą fabułę.
Czytając pierwsze strony już miałam w głowie zarys tego, jak potoczy się akcja. Postać nieśmiałej, dobrej z charakteru, ale zarazem twardej, silnej i zdeterminowanej osiągnąć swój cel kobiety aż przebija z kartek książki. Do tego obraz mężczyzny, którego fizyczna siła i mocny charakter uginają się pod miłością do uwielbianej ukochanej – i mamy doskonały podkład dla stworzenia romantycznej, sztampowej historii. Bo niestety, choć sama książka w sobie jest ciekawym przerywnikiem z kręgu literatury kobiecej, to jednak nie ma w niej ani zaskoczenia, ani specjalnego poczucia rzeczywistości.
Wchodzimy do świata bogaczy, których od ręki stać na kupno domu. Widzimy świat gwiazd rocka, dla których najbardziej liczy się ich własne zdanie. Postaci mają dość jasno nakreślone podejście do świata, które się właściwie nie zmienia w trakcie fabuły. Nawet nietypowe zachowanie siostry głównej bohaterki wydaje się wpisywać w etos wielkiej przemiany w obliczu zagrożenia życia.
Jednocześnie jednak jest w tej książce kilka takich elementów, które sprawiają, że warto ją przeczytać. Na pewno są to wzruszające elementy epistolarne, które Harlow kieruje do swojego ukochanego mężczyzny i nienarodzonego dziecka. Ciekawe jest też pokazywanie akcji w krótkich epizodach z punktu widzenia różnych bohaterów, co wzbogaca nawet tak prostą fabułę, która nie obfituje w żadne większe zwroty akcji.
To dobra książka dla kobiety, która chce przeżyć istne katharsis. Najpierw widzimy piękną, łamiącą serce historię miłosną, po której następuje pogodzenie, a następnie – punkt krytyczny, powodujący szybsze bicie serca. Na końcu piękny, idylliczny finał, który może nie zaskakuje, ale zaspokaja potrzebę otrzymania czegoś emocjonalnego i pozytywnego. I w tym aspekcie zdecydowanie mogę polecić „Daj nam ostatnią szansę”.
Paulina Grzybowska
(paulina.grzybowska@dlalejdis.pl)
Abbi Glines, „Daj nam ostatnią szansę”, Bielsko-Biała, Wydawnictwo Pascal, 2015
Komentarze