Daleko do kryminału
Na pierwszych stronach książki „Kra Kra Krakowski kryminał” spotykamy trochę ekscentrycznego komisarza z Warszawy. Dostaje on polecenie służbowe, aby udać się do Krakowa. Ma tam merytorycznie nadzorować kryminalny serial. Nie jest z tego powodu zachwycony. Nie ma wyjścia, ma na swoim koncie jakąś mroczną historię i musi się dostosować do decyzji przełożonego. Poznajemy wiele początkowo niezwiązanych ze sobą postaci. Reżyser, aktorzy, hrabina, malarze, pani z muzeum. Wszyscy jak najbardziej pasują do klimatu Krakowa.
Szereg dziwnych, absurdalnych zdarzeń. Miał to chyba być kryminał z przymrużeniem oka. Groteskowy obraz policji czasem bawił. Filmowy światek częściej głupkowaty, niż zabawny. Przerysowane postacie miałyby sens, gdybym ciągle nie gubiła akcji. Orientowałam się w danym wątku, by za chwilę go stracić. Cały czas czekałam na spójność. Wielokrotnie złożone zdania, powtórzenia, spolszczone angielskie słowa – to wszystko sprawiło, że książkę czytało mi się dość ciężko. Nie lubię takiego chaosu. Może to celowy zamysł autora? Nie wiem, jednak zupełnie nie przypadł mi do gustu.
Po przeczytaniu książki „Kra Kra Krakowski kryminał” mam mieszane uczucia. Liczyłam na dobrą, trzymającą napięciu zabawę, a otrzymałam dziwną intrygę. Nie do końca do mnie przemówiła. Może to nieodpowiedni czas na taką lekturę? Mimo największych chęci, nie wystawię książce dobrej opinii.
Agnieszka Zieleń
(agnieszka.zielen@kobieta20.pl)
Paweł Oksanowicz, „Kra Kra Krakowski kryminał”, Wydawnictwo Melanż, Warszawa 2012
Ostatnio dodane
- „Zbrodnia w hidżabie. Na książęcej farmie” - recenzja
- „Ten, który wiedział” – recenzja
- „Ślepą, czarną nocą” – recenzja
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja

Komentarze