„Daliśmy radę, chłopaku. Wspomnienia” – recenzja

Recenzja książki „Daliśmy radę, chłopaku. Wspomnienia”.
Autobiografia Anthony’ego Hopkinsa okazuje się nie tyle zapisem kariery jednego z najwybitniejszych aktorów naszych czasów, ile poruszającą, głęboko ludzką opowieścią o dojrzewaniu do samego siebie.

Już pierwsze rozdziały uświadamiają, że Hopkins nie zamierza tworzyć kolejnej hollywoodzkiej legendy o chłopcu, który dzięki talentowi i determinacji sięgnął po sławę. Zamiast tego otrzymujemy historię człowieka naznaczonego lękiem, niepewnością i poczuciem wstydu, czyli emocjami, które ukształtowały zarówno jego wrażliwość, jak i drogę zawodową.

Najmocniej wybrzmiewa tu opis dzieciństwa w walijskim Port Talbot. Hopkins opisuje swoją przeszłość ze szczerością i prostotą, które natychmiast zbliżają czytelnika do młodego Tony’ego, wrażliwego chłopca uznawanego za nieudacznika tylko dlatego, że nie pasował do szkolnych standardów.

Hopkins opisuje kolejne etapy swojej kariery z godną podziwu skromnością. Nie celebruje nagród, nie buduje mitów. Raczej odsłania kulisy własnej psychiki – blokady, które towarzyszyły mu nawet wtedy, gdy odbierał Oscara. Jego relacja z samym sobą była przez dekady burzliwa, naznaczona alkoholizmem, nieudanymi relacjami i rozdzierającym poczuciem winy, zwłaszcza w kontekście skomplikowanych więzi rodzinnych. Hopkins nie szuka rozgrzeszenia. Nazywa błędy po imieniu, ale czyni to z godnym podziwu spokojem i dojrzałością.

To właśnie ta stonowana szczerość sprawia, że książka tak porusza. Autor opowiada o uzależnieniu nie po to, by wstrząsnąć, lecz by pokazać, jaką drogę przeszedł, by je pokonać. Jest w tym niezwykła elegancja i pokora, daleka od typowych „spowiedzi” celebrytów.

Choć czytelnik odnajdzie tu anegdoty z planów filmowych i kulisy pracy przy kultowych rolach, Hopkins konsekwentnie kieruje uwagę ku temu, co najważniejsze: wewnętrznej przemianie. Fascynuje jego stosunek do kariery – pełen dystansu, wdzięczności i świadomości ulotności sukcesu. Jeszcze bardziej fascynuje obraz artysty wszechstronnego, który potrzebuje sztuki nie dla chwały, ale dla możliwości wyrażania siebie.

„Daliśmy radę, chłopaku” to książka mądra i dojrzała. Nie jest laurką, nie jest poradnikiem motywacyjnym, nie jest też klasyczną autobiografią filmowego gwiazdora. To opowieść o człowieku, który wiele przeszedł, wiele zrozumiał i wreszcie odnalazł spokój. O człowieku, który – mimo gigantycznego talentu – pozostaje pełen pokory wobec życia i siebie samego.

Dominika Poroszewska

Anthony Hopkins, „Daliśmy radę, chłopaku. Wspomnienia”, Wydawnictwo Marginesy, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat