„Dexter Procter. 10-letni doktor” – recenzja

Recenzja książki „Dexter Procter. 10-letni doktor” .
Adam Kay podbił serca dzieciaków i ich rodziców (choć akurat tutaj niektórzy kręcą nosem) książkami, w których w lekki i bardzo przystępny sposób przekazywał wiedzę na tematy medyczne. Tym razem zdecydował się na historię cudownego dziesięciolatka, który został lekarzem.

Tytułowy 10- letni doktor to Dexter Procter, który jest istnym geniuszem. To chłopiec, który nauczył się mówić cztery sekundy po urodzeniu, a jako trzylatek legitymował się zdanymi prawie dziewięćdziesięcioma maturami na poziomie rozszerzonym.  Nic dziwnego, że mając lat dziesięć, postanowił zostać lekarzem, a konkretnie pediatrą w szpitalu Lilydale.

Jak można się spodziewać, dziecko w lekarskim fartuchu nie jest traktowane poważnie, zwłaszcza że nasz bohater ma duże problemy w relacjach międzyludzkich. Początki kariery medycznej nie są łatwe. Nasz cudowny dzieciak dorabia się także szybko śmiertelnego wroga w postaci Doktora Drake’a, który czerpie niemałą satysfakcję z niepowodzeń swojego małoletniego konkurenta.

Adam Kay tworzy dosyć specyficzną literaturę, która nie przemówi do każdego odbiorcy: absurdalny humor wymieszany z lekką dawką obrzydliwości, a to wszystko podlewane medycznymi wtrętami. Niejeden rodzic przewróci oczami z irytacją w scenach typu: paskudna biegunka w całej szkole, ale nie zmienia to faktu, że ten rodzaj humoru przemawia do dzieciaków w pewnym wieku. Humorystyczny efekt wzmacnia także oprawa graficzna książki. Niepowtarzalne ilustracje Henry’ego Pakera na pierwszy rzut oka przypominają wprawdzie bazgraninę z uczniowskich zeszytów, ale doskonale współgrają z warstwą literacką.

Historia małego lekarza to jednak nie tylko żarty o końcu przewodu pokarmowego, ale także historia chłopca, który próbuje odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Pozornie życie geniusza wydaje się być usłane różami, jednak mały Dexter ma poważne problemy ze znalezieniem swojej drogi. Szkolne życie jest nieznośnie nudne, z kolei dorośli nie traktują go poważnie, zwłaszcza gdy w lekarskim fartuchu przemierza szpitalne korytarze. Na szczęście Dexter szuka swojego powołania ze wsparciem dwójki przyjaciół, co pozwala autorowi stworzyć także opowieść o sile przyjaźni i jej zbawiennym wpływie na ludzi w różnym wieku.

Mimo miejscami dość kontrowersyjnej dla dorosłych otoczki, książka „Dexter Procter. 10-letni doktor” ma sporo do zaoferowania swoim czytelnikom. Jest to bowiem historia o walce o samego siebie, o podążaniu za marzeniami pomimo przeciwności. Jest to również opowieść o dobroczynnym wpływie relacji międzyludzkich na każdego człowieka. Warto ją przeczytać i przefiltrować przez własną wrażliwość.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Adam Kay, „Dexter Procter. 10-letni doktor”, Wydawnictwo Insignis, Warszawa, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat