„Dla Ciebie płonę”- recenzja

Recenzja książki „Dla Ciebie płonę”.
Jedna kobieta i dwóch mężczyzn… Czy taki układ ma jakiś sens?

Przyznam się wam, że już sama okładka książki pobudziła moje zmysły. Namiętność i seks wprost z niej emanują. Lubię romanse, dlatego postanowiłam usiąść z tą lekturą i poznać bliżej jej wnętrze.

Poznajemy Nan. Kobietę bardzo namiętną, szukającą miłości jak nigdy wcześniej. Tęskni za bliskością mężczyzny. Marzy o romansie z jakimś przystojnym i fajnym facetem. Jej wcześniejszy partner zostawił ją i wybrał Harlow - jej przyrodnią siostrę. Nan bardzo to przeżyła, przez co stała się bardzo krnąbrna i samolubna. Poznała jednak majora i zobaczyła światełko w tunelu. Ma nadzieję, że z tym właśnie mężczyzną stworzy trwały, prawdziwy i namiętności związek. Niestety, zbyt długo nie trwa w tym przekonaniu i bardzo szybko okazuje się, że major nie jest mężczyzną dla niej. Nie potrafi być na stałe w związku z jedną kobietą i pomimo tego, że jest z Nan, szuka wrażeń wśród innych kobiet. Wiecie kim okazuje się dla niego Nan? Tylko i wyłącznie źródłem informacji, z którego ma wyciągnąć jak najwięcej danych na temat szefa mafii narkotykowej i po prostu zniknąć. Dla młodej kobiety to kolejny cios w serce. Zrozpaczona podejmuje decyzję o wyjeździe do Vegas i ma w planach spędzić tam szalony czas bawiąc się i poznając nowych ludzi. Traf chciał, że poznała tam Gannona. Jaki okazuje się jej nowy partner? Namiętny, a nawet bardzo namiętny. Swoją agresywnością w łóżku zaczyna jej coraz bardziej imponować i Nan znów ma nadzieję, że to właśnie to; że to właśnie ten jedyny. Ale czy tak będzie?

Uważam, że książka ta nie wyróżnia się niczym na tle innych powieści z tego gatunku literackiego. Lubię romanse i także ten bardzo przypadł mi do gustu – jest tu dużo scen erotycznych, które emanują prawdziwie ognistym seksem. Nie są to opisy wulgarne i przesadzone. Są to opisy z naprawdę fajnym smaczkiem i subtelnością jednocześnie. Polecam pozycję wszystkim miłośnikom historii miłosnych, którzy na pewno znajdą w niej małą chwilę zapomnienia.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Abbi Glines, „Dla Ciebie Płonę”, Bielsko- Biała, PASCAL, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat