Pan P. opowiada Dziewczynie o miłości i ogromnym bólu, o swoich najcudowniejszych momentach i chwilach pełnych cierpienia. Osią fabuły jest miłość Piotra i Luizy. Idealna, wymarzona, choć okupiona wieloma trudnymi decyzjami i odrzuceniem. Ich uczucie to ocean szczęścia i morze inspiracji do budowy cudownego związku. Jednak ich szczęście przerywa śmierć Luizy. Przedwczesna oraz niesprawiedliwa rzuca Piotra w ramiona rozpaczy i cierpienia. I gdyby nie malutki człowiek, dla którego musi żyć, podałby swoje istnienie w dłonie śmierci. Dziewczyna słucha sąsiada i robi notatki. Dla niego i dla siebie. Przy okazji próbuje naprawić swoje skomplikowane relacje z bliskimi i pomóc Piotrowi uporać się z niedokończonymi sprawami, a także przywrócić zgodę między ojcem a synem.
Czy Piotr w końcu dostanie to, o czym marzy od chwili odejścia Luizy? Uzyska wybaczenie syna? Czy Dziewczyna zrozumie, co w życiu jest najważniejsze? Pogodzi się ze swoją Mamą?
Kiedy ktoś tak pięknie opowiada o miłości, to można tylko zapragnąć takiego uczucia bądź zdać sobie sprawę, jak ubogi jest jego własny świat w uczucia tak podniosłe. Jestem pod wrażeniem stylu Małgorzaty Mikos, przedstawienia przez nią rzeczy zwykłych i codziennych w sposób tak ładny i wzniosły. Dzięki tej opowieści łatwiej odkryć niesamowitość własnego istnienia oraz innych wspaniałości, które oferuje nam życie. Jest też o goryczy i niesprawiedliwości, do których można przywyknąć mimo bólu.
"Dni naszego życia" to historia o miłości, przebaczeniu, samotności, odwadze, rodzinie i przyjaźni, a także o życiu, jego blaskach i cieniach, kolorach i możliwościach. To opowieść o złotej klatce własnej wiary i więzieniu własnych myśli oraz czynów; o świadomości własnej kruchości i ulotności chwili. Możesz wracać do niej kilkukrotnie, a ciągle będziesz odkrywać inny wymiar tej powieści. I to jest piękne.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
Małgorzata Mikos, „Dni naszego życia, część 2", Novae Res, Gdynia, 2019 r.
Komentarze