Julie ma wszystko, co potrzebne do szczęścia – świetną pracę w prestiżowej kancelarii prawniczej, przystojnego męża, w którym zawsze może znaleźć oparcie i wspaniałe córki. Pomimo trudnego dzieciństwa osiągnęła wszystko, o czym dawniej mogła jedynie pomarzyć. Jej życie wywraca się do góry nogami w jednej chwili, gdy dowiaduje się o śmiertelnej chorobie – nowotworze jelita grubego. Fakt, iż jest to ostatnie stadium choroby, dodatkowo przytłacza kobietę. Początkowo pozbawiona siły do życia postanawia walczyć z nowotworem, a siłą napędową do działania jest dla niej rodzina. Po pięciu latach walki z rakiem kobieta umiera, lecz pozostawia po sobie wiele pięknych wspomnień.
Autorka uświadamia nam, że należy cieszyć się każdym dniem, który dostajemy od losu, bo nigdy nie wiadomo, co wydarzy się jutro. Choć zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele ludzi choruje na nowotwory, nie dopuszczamy do siebie myśli, że my również możemy stać się ich ofiarą. Julie Yip - Williams pokazuje jak wygląda codzienne życie z osobą chorą bez perspektyw na wyzdrowienie. Dzięki niej widzimy, jak ważne w takich chwilach jest wsparcie najbliższych oraz ogromna siła walki. Oprócz opisu choroby, Julie przedstawia również swoje wspomnienia z dzieciństwa. Podkreśla, że pomimo tego iż jej życie nie trwało długo, przeżyła wiele wspaniałych chwil wśród najbliższych. Kobieta opisuje swoje spojrzenie na służbę zdrowia. W trakcie leczenia poznaje lekarzy i pielęgniarki wykonujących swoją pracę z prawdziwego powołania, dla których dobro pacjenta jest priorytetem, jak również osoby pozbawione empatii.
Powieść jest napisana w formie pamiętnika. Opisuje pięć lat z życia bohaterki, począwszy od chwili, kiedy dowiaduje się o chorobie, aż do momentu śmierci. Jest niezwykle wzruszająca oraz pełna skrajnych emocji – od nadziei, po ogromny ból i rozgoryczenie. Krótkie rozdziały i konstrukcja monologu sprawiły, że powieść przeczytałam w tempie błyskawicznym. Wszystkie opisy są tak realistyczne, że przez cały czas czytania książki czułam się tak, jakbym znajdowała się w samym centrum wydarzeń. „Do ostatnich dni” to książka obok której nie można przejść obojętnie. Skłania do refleksji nad kruchością ludzkiego życia. Polecam ją wszystkim czytelnikom, bez względu na wiek, płeć i preferencje literackie. Naprawdę warto!
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Julie Yip-Williams, „Do ostatnich dni”, Warszawa, Wydawnictwo MUZA SA, 2019 r.
Komentarze