Zoey Westwood talent kulinarny odziedziczyła po ukochanej babci Nanie. Wraz z przyjaciółką Sally prowadzi własną firmę cateringową. Interes prężnie się rozwija, choć Sally jako zapalona bizneswomen uważa, że nie wykorzystuje całego potencjału. Mimo sukcesów w życiu zawodowym, Zoey nie może znaleźć mężczyzny odpowiedniego dla siebie. Od dwóch lat przeżywa rozstanie ze Spencerem, który zostawił ją dla znienawidzonej kuzynki. Sytuacji nie poprawia fakt, że większość rówieśniczek zakłada własne rodziny lub przynajmniej ma stałych partnerów. W dodatku trudne relacje z matką Fran, w której oczach Zoey wciąż jest „nieznośną nastolatką, wałęsającą się z Adrianem Petersem i Daltonem”, a do tego „źle ubraną i wiecznie rozczochraną”, sprawiają, że Zoey żyje w wiecznym stresie.
Wkrótce sfrustrowanie i zgorzknienie trzydziestolatki doprowadza do pogorszenia jej kontaktów z przyjaciółmi oraz bratem. Na horyzoncie pojawia się jednak seksowny i wpływowy krytyk kulinarny – Matthew Ziegler. Z początku znajomość nie układa się najlepiej, lecz z czasem Zoey uświadamia sobie własne wady i przekonuje się, że należy patrzeć nieco dalej niż czubek własnego nosa.
„Do raju idą tylko grzeczne dziewczynki, a niegrzeczne tam, gdzie chcą” to nowojorska komedia, której nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji. Elie Grimes wykreowała niezwykle charyzmatyczną i energiczną bohaterkę. Zoey jest wyzwoloną trzydziestolatką z włosami w wiecznym nieładzie i zamiłowaniem do gotowania. Skupiona na własnych problemach uczuciowych, nie zauważa zmiany w zachowaniu przyjaciół, a także uczuć, jakimi darzy ją Matthew. Jedna niespodziewana sytuacja sprawia jednak, że perspektywa Zoey zupełnie się zmienia.
Dalton, brat głównej bohaterki, uwielbiał powiedzenie „Do raju idą tylko grzeczne dziewczynki, a niegrzeczne tam, gdzie chcą” i zaliczał siostrę do pierwszej grupy. Czytelnik dowiaduje się jednak, że Zoey nie zawsze była taka święta, za jaką ją uważano. Nawiązują do tego tytuły poszczególnych rozdziałów, które tworzą obraz zasad, jakich powinny przestrzegać „grzeczne dziewczynki”. Bardzo przypadło mi do gustu takie ujęcie głównej myśli autorki.
Elie Grimes napisała powieść na miarę Bridget Jones. Pełną miłości i niespodzianek, zabarwioną dużą dawką humoru i wciągającą niczym dobry serial. „Do raju idą tylko grzeczne dziewczynki, a niegrzeczne tam, gdzie chcą” to historia zagubionej trzydziestolatki, ale też lektura o miłości, przyjaźni i rodzinie oraz ogromnej pasji. Uczy, że do szczęścia potrzeba czegoś więcej niż dbanie o własne dobro. Potrzeba dobrych relacji, uważnej obserwacji i słuchania bliskich nam ludzi. A bycie „grzeczną dziewczynką” nie zawsze się opłaca. Bądźmy więc niegrzeczne i pójdźmy tam, gdzie chcemy! A najlepiej do księgarni po tę wspaniałą powieść ;)
Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)
„Do raju idą tylko grzeczne dziewczynki, a niegrzeczne tam, gdzie chcą”, Elie Grimes, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2018.
Komentarze