„Do trzech razy sztuka” – recenzja

Recenzja książki „Do trzech razy sztuka”.
Romantyczna historia młodzieńczej miłości stojącej w obliczu trudnego sprawdzianu z siły i dojrzałości uczuć.

„Do trzech razy sztuka” to literacki debiut Renaty Markowskiej. Na fabułę pierwszej powieści autorka wybiera romantyczną historię miłości Marii i Marka – pary nastolatków zakochanych w sobie od pierwszego wejrzenia. Maria jest utalentowaną plastycznie uczennicą liceum, marzycielką pochodzącą z zamożnej rodziny, na co dzień prowadzącej własną restaurację w jednej z obleganych przez turystów nadbałtyckich miejscowości. Maria ma wszystko, czego pragnąć może młoda dziewczyna. Brak jej tylko jednego – prawdziwej miłości. Niekochana przez matkę i coraz częściej zaniedbywana także przez ojca i starsze rodzeństwo, cierpi na brak czułości i zainteresowania ze strony najbliższych. Marek również jest uczniem szkoły średniej marzącym o pójściu na studia. Jego plany na przyszłość uzależnione są jednak od trudnej sytuacji finansowej rodziny oraz choroby matki, nad którą chłopak sprawuje codzienną opiekę. Marek nie narzeka na los. Kocha swoją rodzinę, będącą dla niego oparciem w trudnych chwilach. Znajomość zapoczątkowana w sytuacji, gdy Marek ocala od wypadku zamyśloną i nierozważnie wbiegającą pod jadący samochód Marię, jeszcze niejednokrotnie wystawiona zostanie na próbę. Na drodze miłości nastolatków stać będą głównie rodzice dziewczyny, którzy nie licząc się z jej zdaniem, pragną ułożyć życie córki według własnego planu. Przyszłość przyniesie także inne przeszkody, z jakimi zakochani będą musieli się uporać. Nie z każdej sytuacji uda im się wyjść nie raniąc siebie nawzajem.

Renata Markowska przedstawia nam romantyczną historię zakochanych młodych ludzi, darzących się miłością jeszcze niewinną, lekko wyidealizowaną, która dojrzewa dzięki hartowaniu przez przeciwności losu. To optymistyczna opowieść o miłości nadającej sens życiu, miłości przezwyciężającej wszystko, co złe. Poza przekazem ideowym jest jeszcze warsztat artystyczny. Mimo iż jest to debiut, należało oczekiwać od autorki większych umiejętności prowadzenia akcji i tworzenia dialogów. W powieści pojawiają się fragmenty mniej fortunne, zwroty nietrafnie dobrane, co zwraca uwagę czytelnika w trakcie lektury. W połowie opowieści akcja nabiera jednak tempa, a dialogi stają się bardziej „żywe” i prawdopodobne. Gdyby autorka przywiązywała większą uwagę do detali i kompozycji powieści, książkę czytałoby się zapewne przyjemniej. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejny tytuł, jeżeli się pojawi, zaskoczy większym doświadczeniem pisarskim i bogatszym warsztatem artystycznego wyrazu. W końcu – jak mówi sam tytuł powieści – do trzech razy sztuka!

Patrycja Zielińska
(patrycja.zielinska@dlalejdis.pl)

Renata Markowska, Do trzech razy sztuka, Gdynia, Novae Res, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat