„Dobrawa pisze CV” – recenzja

Recenzja książki „Dobrawa pisze CV”.
Czytanie długich rozdziałów książek od historii dla wielu z nas było zmorą dzieciństwa. Czy nauka może być jednak przyjemnością? Okazuje się, że tak i to właśnie dzięki książce Janiny Lesiak.

Piękna twarda okładka z wizerunkiem Dobrawy, kartki jakby pożółkłe od ciężaru opisanej na nich historii… Już pierwsze moje spotkanie z tą pozycją było dla mnie jak jedyne w swoim rodzaju zaproszenie do wejścia w tajemnicę. I jest to jak najbardziej trafne określenie. Każde niemal zdanie odkrywa przed nami coraz bardziej zasłonę życia księżnej, które nie było wolne od skaz i trudnych wydarzeń. Podejrzewam, że wielu z nas zna Dobrawę tylko jako żonę Mieszka, która wprowadziła Polskę na drogę podążania za Chrystusem. Może właśnie dlatego podczas lektury pojawił się we mnie pewien dyskomfort, ponieważ zawsze idealna w moich oczach Przemyślidka nagle odkryła swoje oblicze pełne skaz i bólu. Gwałt, niechęć do planów ojca, oddanie dwójki dzieci, odtrącenie, próba otrucia – to wszystko niemal w sekundę burzy perfekcyjny obraz, który zbudowaliśmy sobie przez lata.

Czy głównym celem pozycji jest jedynie uchylenie rąbka tajemnicy i wprowadzenie nas w nieznany świat? Moim zdaniem nie. O wiele ważniejsze wydaje się to, że książka ukazuje nam wielką siłę kobiet, które mimo licznych przeciwności i kłód rzucanych pod nogi potrafią zmieniać świat. Dopiero prawdziwa historia, która odkrywa także tę trudną stronę życia, potrafi zadziwić i wprawić w osłupienie, a przez to zapaść w pamięci tak, że staje się jak gotowa recepta na stawianie czoła przeciwnościom. Ponad tysiąc lat, dzielących nas od tamtych wydarzeń, dzięki tej opowieści niknie i wydają się krótką chwilą. Dzisiejszy świat często odrzuca kobiety, które chcą być pewne siebie, silne i gotowe do poświęceń. Wiele z nas, jak i ja, siedzi cicho w kącie z myślą, że nie damy rady, że to nas przerasta, że innym się to nie spodoba. Dobrawa jednak stawia skuteczną tamę tym wątpliwościom i daje wiarę w siebie, dzięki której zalęknione, zranione przez najbliższych możemy stać się wojowniczkami w słusznej sprawie – z orężem miłości, wiary i nadziei w ręku, przepasane odwagą, okryte płaszczem stanowczości, z welonem prawdziwej dobroci na głowie. Takiej dobroci, która nie będzie naiwnym tworem, a świadomym przykładem dla innych.

Na koniec pragnę z całego serca polecić tę książkę nie tylko wszystkim miłośnikom tajemniczych historii, ale w szczególności każdej kobiecie, aby odkryła na nowo siłę, która cały czas w niej drzemie – być może tylko usnęła kołysana wciskającymi ją w kąt stereotypami. Teraz jest czas, by ją na nowo obudzić.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Janina Lesiak, „Dobrawa pisze CV”, Wydawnictwo MG 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat