„Dobre wieści, czyli dlaczego świat nie jest taki zły” – recenzja

Recenzja książki „Dobre wieści, czyli dlaczego świat nie jest taki zły”.
Czy w świecie pełnym przemocy, niebezpieczeństw, zawiści, kryzysów jest wciąż miejsce na pozytywną energię?

Jak to jest, że jedne informacje do nas docierają, a inne już nie? Czy możemy bezkrytycznie ufać temu, co słyszymy w rozgłośniach radiowych, oglądamy w telewizji czy czytamy w serwisach internetowych? Jak w gąszczu informacji wyłapać te, które są naprawdę ważne? Pytań wiele, odpowiedzi często nie są jednak oczywiste. A już szczególnie dla młodych ludzi, gdy media społecznościowe zalewane są wiadomościami, z których większość to fake newsy. Gdzie szukać drogowskazów i jak poruszać się po takim świecie?

Rashmi Sirdeshpande śpieszy z pomocą. W książce  „Dobre wieści, czyli dlaczego świat nie jest taki zły” udowadnia, że.. świat naprawdę nie jest taki zły. A to jaki jest i będzie zależy od nas samych. To książka zarażająca pozytywną energią, ale też motywująca do działania. Zamiast bowiem tkwić w miejscu i biernie przyglądać się zniszczeniom, warto jest zacząć od siebie. I wcale nie musi być od razu spektakularnie. Książka w bardzo zrozumiały sposób wyjaśnia czym są fake newsy, clickbaity, na czym polega efekt cieplarniany, o co chodzi w całej tej polityce. Krótkie teksty, skondensowane informacje, dużo żółtego koloru i  humorystyczne ilustracje sprawiają, że książkę czyta się z dużym zaangażowaniem.

Wydanie tej pozycji jest po prostu genialne. Zaczyna się już od kolorowej, pozytywnej okładki, a w środku jest nie mniej przyjemnie. Co prawda na początku potrwało chwilę, zanim oswoiłam się z dynamiką stron (bo przyznać muszę, że dzieje się na nich bardzo dużo), ale to wynikało głównie z mojego przyzwyczajenia do białych stron wypełnionych czarnymi rządkami literek.

Zauważyłam, że czytając „ Dobre wieści, czyli dlaczego świat nie jest taki zły” nie traciłam koncentracji, a uśmiech nie schodził z mojej twarzy. To prawda, narracja w książce dopasowana jest do młodszego odbiorcy, więc czasem brakowało mi „dorosłych” szczegółów i głębszych analiz, ale  nie zmienia to faktu, że ogromnie żałuję, że nie miałam okazji poznać tej lektury, gdy byłam nastolatką. Myślę, że to jedna z tych pozycji, które mogą bardzo poukładać w niejednej głowie.

Ta książka to silna dawka pozytywnego myślenia, której czasem każdy z nas potrzebuje. Mimo że jest to lektura skierowana do młodszego czytelnika (za czym przemawia treść i szata graficzna), to jednak polecam ją także dorosłym. Idealna na prezent albo bez okazji. Zdecydowanie warta polecenia i tego, aby mieć ją pod ręką, gdy informacje z kraju i ze świata robią się zbyt przygnębiające...

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Rashmi Sirdeshpande, „Dobre wieści, czyli dlaczego świat nie jest taki zły”, Wydawnictwo Insignis, Kraków 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat