W 2025 roku na rynku wydawniczym ukazało się drugie wydanie książki „Dobre zdrowie. Zdrowie z perspektywy psychologii pozytywnej” napisanej przez Jagodę Różycką. Autorka jest psycholożką, doktorką nauk społecznych w dziedzinie psychologii i psychodietetyczką. Kształci się w nurcie terapii poznawczo-behawioralnej i interesuje się trzecią falą tegoż nurtu. Od siebie dodam, że jest wspaniałą osobą, bardzo ciepłą i sympatyczną, a do tego rewelacyjną pedagożką – jej kursy i książki można śmiało kupować w ciemno, bo z góry wiadomo, że będą prezentowały wysoki poziom.
Nie inaczej jest w przypadku „Dobrego zdrowia”, czyli monografii poświęconej psychologii zdrowia i psychologii pozytywnej. Już na wstępie czytelnik dowiaduje się, dlaczego koncepcja profilaktyki zdrowia ograniczającej się do dbania o fizjologię nie zdaje egzaminu. Człowiek nie jest tylko ciałem, a tym bardziej tylko częścią ciała, np. wybranymi narządami. Na pełnię zdrowia, rozumianą jako dobrostan człowieka, wpływa się również poprzez myśli, emocje i zachowania. Mam wrażenie, że szczególnie myśli i emocje są bardzo niedocenione w powszechnie stosowanej – i promowanej – profilaktyce zdrowia. Tymczasem to one odpowiadają za liczne schorzenia i dolegliwości psychosomatyczne, czyli takie, które mają zakorzenienie właśnie w nieskutecznym radzeniu sobie ze stresem, przykrymi emocjami czy trudnymi myślami. W sumie to ironia, że w świecie, w którym z roku na rok społeczeństwo jest coraz bardziej zżerane przez stres, wolimy zajmować się zdrowiem serca czy nerek, zamiast zadbać o harmonię myśli i emocji.
Wróćmy jednak do książki. „Dobre zdrowie” to pozycja dla każdego – i dla osób, które znają i lubią psychologię pozytywną, i dla tych, którzy czują się zupełnie zieloni w temacie. Różycka płynnie przeprowadza czytelnika przez definicje i idee Martina Seligmana – współtwórcy psychologii pozytywnej. Tłumaczy również, w jaki sposób różnią się tradycyjne i pozytywne koncepcje zdrowia. Odbiorca może sam zdecydować, które przekonują go bardziej… choć wybór jest raczej oczywisty.
„Dobre zdrowie” bynajmniej nie składa się z samego tekstu. Jak wspomniałam, Różycka jest rewelacyjną pedagożką. Sięga po tabele, wykresy i przeróżne pomoce graficzne. To sprawia, że książka jest nie tylko uporządkowana i przejrzysta, ale także o wiele łatwiejsza w odbiorze od pozycji zawierających same bloki tekstowe. Jeżeli czytelnik kiedykolwiek korzystał z pomocy psychologa lub psychoterapeuty, a przy okazji ma pozytywne wspomnienia w związku z tą pomocą, niewątpliwie doceni możliwość nauki poprzez grafiki.
A to i tak nie wszystko! „Dobre zdrowie” bowiem jest nie tylko monografią, ale także workbookiem. Zawiera ćwiczenia, wskazówki i pytania do refleksji. Duuużo ćwiczeń! W efekcie staje się fantastyczną książką do samodzielnej pracy psychologicznej bądź inspiracją do pracy z pacjentem, klientem – w zależności od tego, w czyje ręce trafi. Różycka, jako psychodietetyczka, sięgnęła m.in. po przykłady zmian w zakresie odżywiania, więc jeśli Ty, czytelniku, jesteś osobą, która nie ma pojęcia o psychologii pozytywnej, ale za to pragniesz skutecznie zmienić swoje nawyki żywieniowe, np. w zakresie podjadania słodyczy, ta pozycja jest dla Ciebie. I chociaż się nie znamy i nie musisz wierzyć mi na słowo, ręczę za jej jakość – jestem absolutnie pewna, że nie spotka Cię rozczarowanie.
Olga Kublik
Jagoda Różycka, „Dobre zdrowie. Zdrowie z perspektywy psychologii pozytywnej”, wyd. II, CeDeWu, Warszawa, 2025.
Komentarze