Co musi czuć córka, wypowiadając takie słowa? Jak wielka musi być jej odwaga, jeśli jej ojciec jest przywódcą włoskiej mafii?
Kobiety, które decydują się odejść, uciec od toksycznych, brutalnych partnerów, ofiary przemocy domowej, muszą wykazać się ogromną odwagą i siłą walki. Co jednak jeśli na swojego męża zdecyduje się donieść kobieta z rodziny mafijnej? Najczęściej oznacza to dla niej konieczność pogrążenia także pozostałych członków rodziny, zerwanie więzów z najbliższymi, opuszczenie tego, co znane i ukrywanie się przed zemstą mafijnej rodziny w ramach programu ochrony świadków.
A program ten, niestety, we włoskich realiach nie działa bez zastrzeżeń. Organy ścigania opieszale zbierają dowody; nie rozumieją poświęcenia, na jakie zdobyły się te kobiety.
Taki jest świat w „Dobrych matkach” Alex Perry. Brutalny, nie znający wybaczenia, pełen okrucieństwa i ze ściśle określoną hierarchią. Kobiety rodzą się w mafijnych rodzinach, od dziecka są przygotowywane na to, jaka będzie ich przyszłość – bardzo szybko kończą podstawową edukację, w wieku 14 lat są wydawane za mąż. Później pozostaje im posłuszeństwo mężowi (który z uwagi na przynależność do mafii dość szybko albo kończy w więzieniu albo na cmentarzu), rodzenie dzieci i wychowywanie synów na przyszłych członków mafii, a córki na przykładne żony. Zaklęty krąg, w którym za nieposłuszeństwo wymierzana jest dotkliwa kara, a za zdradę małżeńską – śmierć z rąk ojca, brata, męża. A jednak w tym naznaczonym strachem świecie zdarzają się kobiety, które znajdują w sobie wystarczającą ilość odwagi, by powiedzieć „nie”.
Historie trzech z nich: Lei Garofalo, Giuseppinie Pesce i Marii Conetti Coccioli opisał Alex Perry w „Dobrych matkach”. Autor z otwartością opowiada o tym, co doprowadziło je do podjęcia takiej decyzji; opisuje jak wyglądała współpraca z organami ścigania i jakie skutki pociągnęła za sobą ta współpraca. Niestety, nie w każdej książce można liczyć na happy end. W tej opowieści jest jeszcze jedna bohaterka – Alessandra Cerreti – prokurator antymafijna, która podejmuje walkę z ‘Ndranghetą – mafijną organizacją przestępczą z Kalabrii. Ona także musiała wiele poświęcić. W obawie o swoje życie mieszka w pilnie strzeżonym miejscu. Wraz z mężem zdecydowała, że nigdy nie będzie mieć dzieci – mogłyby stać się bronią dla żądnych zemsty mafijnych przestępców.
Wbrew temu, co głosi tytuł, „Dobre matki” to nie jest jedynie opowieść o kobietach, które przeciwstawiły się włoskiej mafii. W tym reportażu wiele się można dowiedzieć o samej mafii – hierarchii, sposobie funkcjonowania, interesach, które pozwalają mafii zarabiać miliony, a także o porachunkach miedzy klanami. Momentami historie kobiet schodzą na drugi plan, ustępując miejsca męskiej, brutalnej grze o dominację w przestępczym świecie.
Alex Perry bez wątpienia rzetelnie odrobił swoje zadanie domowe. Na „Dobre matki” złożyły się tony przeczytanych dokumentów, protokołów, godziny wywiadów. Pojawiały się też groźby, aby zaprzestać prac nad tą książką. A jednak dziennikarskie zacięcie i determinacja autora sprawiły, że teraz wszyscy możemy zajrzeć za kulisy ‘Ndranghety.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Alex Perry „Dobre matki”, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2018
Komentarze