„Dobre Miasto” – recenzja

Recenzja książki „Dobre Miasto”.
Czy Dobre Miasto jest na pewno dobre? A może pełno w nim mrocznego zła?

Mariusz Zielke tym razem zaprasza swoich czytelników do Dobrego Miasta, które tak naprawdę jest jak każde inne. Ma ponure dzielnice, ciemne bramy i zaułki. Mieszkający w nim ludzie są bardzo mocno pochłonięci własną codzienności i zdają się zupełnie nie zwracać uwagi na otaczającą rzeczywistość. Jednak wszystko zmienia się, kiedy zamordowana zostaje żona lokalnego biznesmena. Kobieta była niezwykle lubiana i ceniona, przez co narasta społeczny niepokój… Rodzą się kolejne podejrzenia i plotki. Bo któż mógł dopuścić się tak okrutnej zbrodni na niewinnej osobie? Wkrótce pojawia się trójka podejrzanych, którzy czekają na proces. Jednak czy to na pewno oni dokonali morderstwa? I jaki udział w całym wydarzeniu będzie miała Małgorzata – dziennikarka, która postanowi zrobić własne śledztwo w tej sprawie? I czy jej życie nie będzie zagrożone? Koniecznie przekonajcie się sami sięgając po najnowszą powieść Mariusza Zielke!

„Dobre Miasto” to świetna powieść kryminalna napisana językiem prostym i łatwo trafiającym do czytelnika. Książkę tę czyta się bardzo szybko, a wręcz pochłania się ją w całości. Wartko zbudowana akcja nie pozwala bowiem oderwać się ani na chwilę od lektury. Nie jest to książka oczywista, nie da się przewidzieć, co wydarzy się na kolejnych jej stronach. Ta nieprzewidywalność to olbrzymi atut powieści Mariusza Zielke. Warto również zaznaczyć, że prawda odsłania się stopniowo, przez co napięcie rośnie aż do ostatnich stron książki. Za to wszystko należą się autorowi ogromne brawa. Trzeba przyznać, że warsztatu literackiego nie jeden mógłby się od tego autora nauczyć.

Akcja powieści rozgrywa się od lat 80-tych dwudziestego wieku, aż do czasów nam współczesnych. W książce odnajdziemy wiele autentycznych wydarzeń społeczno-politycznych. Dzięki temu powieść zyskuje na atrakcyjności. Zapewne dla sporej części czytelników lektura ta będzie związana z przyjemnymi wspomnieniami młodzieńczych lat. Fabuła zbudowana na faktach to strzał w dziesiątkę, gdyż bardzo mocno urozmaica całość i sprawia, że staje się ona czytelnikowi w jakiś sposób bliższa. Zapewne nie tylko ja czytając tę powieść miałam w głowie swoje rodzinne strony, które starałam się wpleść w „Dobre Miasto”. Książka ta opowiada bowiem o mieście przeciętnym, takim jakich tysiące w naszym kraju.

Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)

Mariusz Zielke, Dobre Miasto, Wydawnictwo Czarna Owca.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat