Życie każdego człowieka składa się z etapów: dzieciństwa, edukacji, pracy zawodowej, emerytury. Przejście do każdego następnego ma szansę zakończyć się powodzeniem wówczas, gdy poprzedni etap zostanie zakończony. Czasem jednak zdarza się tak, że przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć, wtrącając się w teraźniejszość. I wówczas staje się jasne, że dopóki nie rozprawimy się z jej duchami, możemy zapomnieć o ułożeniu sobie życia.
Jordan Weiss, główna bohaterka „Prawie w domu”, ma właśnie taki problem z niezamkniętym rozdziałem swojego życia. Praca jako oficer wywiadu pomaga jej przede wszystkim w ucieczce od rozdrapywania starych (i jak się okazuje wciąż niezabliźnionych) ran. Pewnego dnia musi jednak podjąć decyzję trudnego powrotu do Londynu, a w związku z tym także powrotu do przeszłości. Potrzebuje jej ciężko chora przyjaciółka. Jordan pakuje więc bagaż, załatwia sobie przeniesienie w pracy i wyrusza do miasta, którego kiedyś obiecywała sobie już nigdy nie odwiedzać. Na miejscu bardzo szybko okazuje się, że nowe zlecenie, jakie otrzymuje z pracy i opieka nad chorą przyjaciółką to nie będą jej jedyne zmartwienia. Niespodziewanie bowiem pojawia się jej przyjaciel ze studiów, który próbuje wciągnąć ją do własnego śledztwa dotyczącego śmierci Jareda, chłopaka Jordan z czasów studenckich. Te trzy sprawy, pozornie ze sobą niezwiązane, powoli wciągają młodą oficer wywiadu (a wraz z nią, nie da się ukryć, także czytelnika), aż w końcu ich rozwiązanie staje się dla głównej bohaterki sprawą życia lub śmierci.
„Prawie w domu” Pam Jenoff to bardzo dobrze napisana powieść, zasługująca na miano romantycznego dreszczowca, którą czyta się szybko, z zapartym tchem śledząc rozwój akcji. Od razu widać, że cała fabuła została przez autorkę przemyślana, napięcie jest dawkowane, co uniemożliwia właściwie odłożenie książki na dłuższą chwilę. Oprócz wątku kryminalno-sensacyjnego pojawia się także wątek miłosny, pozbawiony jednak otoczki, z której słyną romanse. Pam Jenoff stawia raczej na realizm, przedkładając fizyczność kontaktów nad czułe spojrzenia i romantyczne westchnienia. I choć być może odziera to powieść z magii, to jednak nadaje jej wyrazistych, realnych kształtów. No i dzięki temu wszystkie wątki splatają się w jedną, spójną całość.
Warte wspomnienia jest także tło, w jakim rozgrywa się akcja książki. Tajemnice II wojny światowej i współczesna polityka łączą się w tej powieści w zaskakujący sposób. A zadzierając z ludźmi wysoko postawionymi, trzeba mieć na uwadze, że w trosce o swoje stanowisko i pozycję są skłonni do o wiele większych poświęceń niż inni.
„Prawie w domu” jest przesycone emocjami, z jakimi niejednokrotnie trudno jest się samemu uporać. Miłość, przyjaźń, lojalność, ale też chciwość, obsesja i intrygi sprawiają, że książka Pam Jenoff wciąga, zapraszając czytelnika do gonienia prawdy wraz z Jordan Weiss. A zakończenie sugeruje, że ostateczny wynik tej pogoni zależy już tylko od czytelnika.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Pam Jenoff, „Prawie w domu” , G+J, Warszawa 2011
Komentarze