Dojrzała pomidorówka

Recenzja książki „Dom tysiąca nocy”.
Słoneczne, pachnące pomidorami Sorrento – malownicza, turystyczna miejscowość położona w ojczyźnie makaronu.

Nie ma nic przyjemniejszego, niż przenieść się tam, chociażby w wyobraźni, podczas gdy zza okna spoglądają na nas zaspy śniegu, a pod butami złowieszczo trzeszczy lód. Ciepła Italia kojarzy się Polakom głównie z wakacjami – czasem odpoczynku od życia codziennego, trosk i problemów. To właśnie zapomnienia pragnęła Malwina. Licząc, że nowe otoczenie, praca w charakterze opiekunki i nowi znajomi pomogą jej uporać się z bolesnymi wspomnieniami, podjęła decyzję o wyjeździe do Włoch. Pięćdziesięcioletnia Polka, wyglądająca raczej na wczesną trzydziestkę, początkowo nie wzbudziła zaufania swojej pracodawczyni. Carla – Włoszka, sprawiająca wrażenie wyniosłej i niedostępnej, ma jednak jeden słaby punkt – swojego wnuka – Bruna. Porzucony przez matkę chłopak jest dla niej szansą naprawy macierzyńskich błędów przeszłości.

„Dom tysiąca nocy” to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam przez ostatnie kilka lat. Na próżno doszukiwać się w niej kontrowersji, które miałyby zapewnić jej długowieczność w naszej pamięci. Rzuca się jednak niesamowite wyczucie autorki w doborze bohaterów oraz płynność łączenia wątków. Zestawienie pod jednym dachem Carli, która zostawiła męża z ich maleńką córką dla swoich  politycznych przekonań i Malwiny, pragnącej macierzyństwa jak niczego innego na świecie, a które to zostało jej okrutnie odebrane, nie mówi wprost, ale jednak kieruje światła naszych reflektorów na niesprawiedliwość i niesubordynację ludzkiego losu. W innym wątku, pragnący zainteresowania matki Bruno, chce zwrócić na siebie jej uwagę dzięki wydaniu książki. Niespełna dwudziestoletni, niedowidzący chłopak kompletnie nie zna kobiet i w żaden sposób nie potrafi naszkicować psychologicznego portretu swojej bohaterki. Jego muzą zostaje Malwina. Atrakcyjna, niekrępująca się jakichkolwiek tematów, dojrzała kobieta obnaża się mu ze swojej przeszłości, nie szczędząc również intymnych wspomnień. Poniekąd, imponuje jej, że wzbudza takie zainteresowanie w jeszcze nastolatku, z drugiej zaś strony ta rosnąca sensualność ich relacji przeraża ją. Domyśla się, że niebawem przygotowana przez nią pomidorowa może chłopakowi nie wystarczyć. Rozwój więzi tych dwojga jest, trzeba przyznać, skonstruowany po mistrzowsku. Niesamowita enigmatyczność zachowań obojga, niejasność sytuacji i niepewność odczytu uczuć, jakimi nawzajem siebie drażą prowokują pytanie – czy bariera, jaką stanowi różnica trzydziestu lat życiowych doświadczeń poskromi zmysły?

Kolejnym atutem książki jest sposób przekazywanych przez Maję Wolny treści. Robi to, naprawdę, w niezwykły sposób. Jednoczesne mieszanie przez nią przeszłości, która ukształtowała charaktery i postawy bohaterów z ich teraźniejszością pozbawione jest kantów. Autorka beztrosko bawi się dwoma czasoprzestrzeniami zaprawiając je sobą tak, że tworzą niezwykle smaczną, wykwintną całość. Nie ma naciągania, wszytko ma swoje odpowiednie miejsce i odpowiedni czas. W dodatku, co nie zdarza się często, ma się wrażenie ciągłego towarzyszenia bohaterom – przebywania w tych samych, co oni miejscach i przyglądania się ich rozmowie, gestom, spojrzeniom, a nie, po prostu, czytania o nich.

Najnowsza powieść Mai Wolny jest godna polecenia. Mogę zapewnić, że czytelnik nie będzie zawiedziony ani treścią, ani jej przekazem, chyba że akurat poszukuje populistycznego czytadełka o prostej fabule, nieskomplikowanych dialogach i relacjach międzyludzkich. „Dom tysiąca nocy” to pozycja skrojona na miarę, a nie rodem z sieciówki. Raz jeszcze, zachęcam do spotkania z fantastycznym piórem polskiej pisarki, która nie popełnia błędów w dopasowywaniu do siebie kolejnych puzzli układanki. Naprawdę watro! Życzę smaczniejszej pomidorowej.

Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)

Maja Wolny, „Dom tysiąca nocy”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2010


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat