„Dokąd teraz?” – recenzja
Iwona Małgorzata Żytkowiak ukończyła polonistykę i studia filozoficzno-etyczne na Uniwersytecie Szczecińskim. W 2011 roku zadebiutowała na rynku wydawniczym powieścią pt. „Toni”. Na początku maja ukazała się jej kolejna, piąta powieść pt. ”Dokąd teraz?”.
Czytając „Dokąd teraz?” zastanawiałam się, czy da się definitywnie oderwać od przeszłości? Czy można odkreślić ją grubą kreską i udać za nieodbytą? Czy należy spodziewać się, że ucieczka od minionych wydarzeń jest tylko mrzonką, bo przeszłość znów kiedyś stanie na naszej drodze?
„Dokąd teraz?” ma według mnie kilku bohaterów. Główną postacią jest zaś Lili Czarnecka, bo to z jej historią zazębiają się losy pozostałych.
Lili to kobieta specyficzna, spokojnie można ją nazwać wyzutą z uczuć, zimną i niedostępną. Jako młoda dziewczyna odkryła, że swoją seksualnością i zachowaniem może do woli manipulować mężczyznami. Z wiekiem jej „umiejętności” rosły, zmieniała partnerów, każdy mężczyzna w jej życiu był rzeczą, fantem, który się zdobywa, gdy jest taka potrzeba i wykorzystuje. Uwielbiała być obiektem zachwytu, ale od siebie nie potrafiła wykrzesać żadnego ciepła, sex z partnerem nie był dla niej przyjemnością, a drogą do celu. Nie potrafiła mieć w sobie żadnego głębszego uczucia, nawet do własnej córki.
Lili nie zdaje sobie sprawy, że wizyta, u dziwnie znajomego ginekologa i zostawiona w jego gabinecie komórka będzie początkiem, w którym przeszłość zacznie znów pukać do jej drzwi. Bo ta wizyta pozwoli czytelnikowi poznawać powoli jej skomplikowaną historię.
Książka, aczkolwiek na początku zdaje się zaczynać leniwie, z kartki na kartkę rozkręca się, a cała opowieść po kawałku układa się jak puzzle. Obok Lili poznajemy Ewę i Rafała, ich rodziny, obecnego i byłych partnerów Lili i jej córkę Sarę. Z czasem zaczynamy widzieć jak losy, tych zdaje się przypadkowych ludzi, zazębiły się już dawno temu. I chodź początkowo Lili nie budzi pozytywnych odczuć, gdy Iwona Małgorzata Żytkowiak odkrywa przed czytelnikiem kolejne karty, z czasem łatwiej przychodzi dla niej zrozumienie.
Przechodzenie rozdziałów z teraźniejszości do przeszłości, z jednego bohatera na drugiego to prawie jak odkrywanie jednej wielkiej zagadki. Taka formuła książki, sprawia, że czyta się ją szybko, bo wciąga mocno.
„Dokąd teraz?” to naprawdę dobra powieść. Może nieco smutna, ale motywująca do przemyśleń, bo nad losami Czarneckiej ciężko przejść obojętnie, bez zastanowienia i bez krytycznego spojrzenia na swoje z innymi stosunki międzyludzkie.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Iwona Żytkowiak, Dokąd teraz?, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2015
Ostatnio dodane
- „Zbrodnia w hidżabie. Na książęcej farmie” - recenzja
- „Ten, który wiedział” – recenzja
- „Ślepą, czarną nocą” – recenzja
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja

Komentarze