Czy porywy serca w czasie wojny były czymś zupełnie naturalnym? Historia Ireny Ćwiertni i jej kolegów oraz koleżanek jest dowodem na to, że młodzież próbowała z całych sił żyć całkiem normalnie w mrocznych czasach okupacji. Wydaje się nawet, że ci młodzi ludzie starali się czerpać z życia więcej radości i intensywnych doznań.
Irenę, a właściwie tytułową Irkę, poznajemy w roku 1990 podczas dyżuru. Jedna z pielęgniarek z wielką uwagą wysłuchuje historii młodości doktor Irki. A wszystko zaczęło się od zdanego egzaminu na studia medyczne, które oficjalnie miały szkolić jedynie służby pomocnicze, a nie wykwalifikowane kadry lekarskie. Pierwsze spotkanie na akademickim korytarzu sprawiło, że zawiązały się nowe przyjaźnie, a wkrótce nawet powstało kilka par. Studenci starali się pracować normalnie, przystępowali do egzaminów, zaliczali ćwiczenia praktyczne, a jednocześnie byli ciągle przygotowani na niespodziewaną kontrolę ze strony niemieckich władz okupacyjnych. Niektórzy wieczorami działali w organizacjach podziemnych, inni raczej unikali niebezpieczeństwa. Był to jednak temat tabu, gdyż w razie wpadki, lepiej było posiadać jak najmniejszą wiedzę o podziemiu.
Katarzyna Droga, opierając się na pamiętnikach Ireny Ćwiertni, próbuje pokazać tragiczne losy mieszkańców Warszawy. Szczególnie w pamięci pozostaje opowieść o losach Eli Korompay. Trudno uwierzyć, że tak młodzi ludzie byli zdolni do takiego poświęcenia w imię wolności. Jedni planowali śluby, inni kierowani zazdrością donosili na kolegów. Życie z pozoru toczyło się normalnie, ale godzina policyjna, brak żywności i łapanki przypominały, że wojna nadal trwa.
Plany małżeńskie Ireny i Jerzego przerywa rozkaz o rozpoczęciu powstania. Grupa przyjaciół zostaje rzucona w różne rejony stolicy. Jedni walczą, inni noszą meldunki, pozostali próbują przetrwać. Wiedza z tajnej Akademii Medycznej jest teraz nieodzowna. Rany postrzałowe, amputacje i wszechobecna śmierć są codziennością. Bezradność i okrucieństwo pozwalają w końcu zadać sobie pytanie: Czy było warto? Czy złożona ofiara nie była zbyt wielka?
Po powstaniu Warszawa płonie, a mieszkańców stolicy znów czeka kolejna walka o godność, życie i przetrwanie. Rodziny zostają rozdzielone, niektórzy już nigdy nie zobaczą bliskich. „Doktor Irka” to kolejne ważne świadectwo. Historia Warszawy jest niezwykle trudna, ale takie książki dają nam szansę, by zrozumieć sens tego zrywu powstańczego. Zrozumieć i oddać cześć poległym, którzy mieli przed sobą całe życie.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Katarzyna Droga, „Doktor Irka. Wojna, miłość, medycyna”, Kraków, Wydawnictwo Znak Literanova, 2020
Komentarze