„Dom bez okien” – recenzja

Recenzja książki „Dom bez okien”.
Wstrząsająca historia afgańskiej kobiety, która została oskarżona o zabójstwo swojego męża.

Główną bohaterką książki jest kobieta o imieniu Ziba. Wiedzie ona szczęśliwe życie z mężem i czwórką dzieci. Ich sielanka dobiega końca kiedy pewnego dnia odnajduje swojego męża martwego. Na miejscu zdarzenia pojawia się tłum gapiów, który widzi kobietę z zakrwawionymi rękoma. To właśnie ona staje się główną podejrzaną o jego morderstwo i zostaje osadzona w więzieniu dla kobiet. Tam z ogromnym niepokojem oczekuje na wyrok. Podczas pobytu w więzieniu opowiada historię swojego życia – czasy dzieciństwa i związku małżeńskiego z Kamalem. Poznajemy też historię innych kobiet, które są osadzone wraz z nią. Prawnik Ziby próbuje dociec prawdy. Czy kobieta zostanie uniewinniona?

W powieści autorka szczegółowo opisuje system prawny panujący w Afganistanie. Widzimy, że jest on niezwykle ułomny. Nie ma tam mowy o przeprowadzaniu wnikliwego śledztwa. Wyroki są wydawane często bezpodstawnie. Poznajemy także trudną sytuację kobiet w tym kraju. Nie mają one żadnych praw. Żyją w ciągłym strachu o siebie i swoje rodziny. Często trafiają one do więzienia z naprawdę błahych powodów. Nadia Hashimi dużo miejsca poświęca również religii tamtejszych mieszkańców oraz codziennemu życiu Afgańczyków.

Historia Ziby jest niesamowicie wzruszająca. Wydarzenia współczesne przeplatają się z przeszłością, dzięki czemu możemy poznać całe życie bohaterki. Gdy czytałam lekturę często łzy cisnęły mi się do oczu. Książka trzyma czytelnika w niepewności. Jest pełna tajemnic. Do ostatniej strony nie wiemy jak zakończą się losy bohaterów. Nie mogę napisać, że jest to powieść lekka i przyjemna, ponieważ porusza naprawdę trudne tematy. Jest to jednak powieść niezwykle wartościowa, która pozostaje w pamięci na bardzo długo. Potrafi otworzyć oczy na wiele spraw, nad którymi na co dzień się nie zastanawiamy. Uświadamia nam jak ogromne tragedie dzieją się na świecie. Często nie doceniamy tego co mamy wyolbrzymiając błahe problemy, nie zdając sobie sprawy z tego, że inni są dużo bardziej doświadczeni przez los. Nigdy nie miałam styczności z twórczością autorki, jednak na pewno sięgnę po pozostałe książki z jej dorobku literackiego. Uważam, że wciąż wiemy za mało o państwach islamskich, tamtejszej kulturze oraz problemach żyjących w nich kobiet i powinniśmy tę wiedzę nieustannie poszerzać. Ta książka z pewnością nam w tym pomoże.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Nadia Hashimi, „Dom bez okien”, Białystok, Wydawnictwo Kobiece, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat