Ze starą prawdą, że do serca najlepiej jest trafić przez żołądek, nikt nie zamierza dyskutować. Basia Ritz udowadnia jednak, że tych dróg przez żołądek jest nieskończenie wiele, a każda z nich ma inny smak i swoją historię.
Na początek wzrok przykuwa bardzo ładne wydanie książki. Sztywna okładka z uśmiechniętą zwyciężczynią pierwszej polskiej edycji „MasterChefa”, przed którą leży wykwintne i jednocześnie proste danie. Taka też będzie ta książka – ciepła i przyjemna, o potrawach klasycznych i tych z nutką fantazji.
„Dom pełen smaku” jest kulinarną autobiografią Basi Ritz. Książka, zadedykowana mamie i babci, jest tak naprawdę zbiorem przepisów na dania wyjątkowo ważne dla autorki, okraszonym krótkimi anegdotami z jej życia. I to właśnie szczególnie zasługuje na uznanie. Basia Ritz nie kreuje się usilnie na gwiazdę, jest po prostu sobą, dzieląc się z czytelnikiem tym, co uznała za warte podzielenia. Dygresje z jej życia nadają książce prawdziwie domowej, ciepłej atmosfery, ale ani przez chwilę nie przesłaniają głównego bohatera tej książki – jedzenia.
Przepisy, jakimi autorka dzieli się z czytelnikami, są tak różnorodne, że z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Mnie najbardziej urzekło, i jednocześnie traktuję to jako jeden z głównych atutów książki, że Basia Ritz stawia na dania proste i domowe. Udowadnia tym samym, że wykwintna i elegancka kuchnia może opierać się na smakach z dzieciństwa i potrawach, które były specjalnością babci… i których przyrządzenie nie zajmuje co najmniej połowy dnia.
W „Domu pełnym smaku” można znaleźć inspirujące przepisy na każdy rodzaj potraw – zaczynając od przystawek, poprzez dania główne, a na deserach kończąc. Ponieważ książka jest bogato ilustrowana zdjęciami, łatwo można porównać efekt swojej pracy z tym, co proponuje autorka.
„Dom pełen smaku” to książka, którą można polecić każdemu – kucharzom-amatorom, smakoszom, osobom, które nigdy nie mają wystarczająco dużo czasu, aby poeksperymentować w kuchni. To prawdziwa kulinarna przygoda, w której jedzenie jest zarówno głównym bohaterem, jak i tłem dla pełnych ciepła anegdotek i wspomnień autorki.
Najciekawsze jest jednak to, że „Dom pełen smaku” może stać się dla każdego czytelnika pretekstem do stworzenia własnej, pełnej smaków i zapachów, kulinarnej autobiografii.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Basia Ritz, „Dom pełen smaku”, Bielsko-Biała, Wydawnictwo Pascal, 2013
Komentarze