W centrum opowieści znajdują się dwie siostry, których relacja zdecydowanie nie należy do łatwych. Zamiast bliskości mamy tu zazdrość, pretensje, manipulację i konflikty narastające przez lata. Bohaterki noszą ze sobą ogromny bagaż doświadczeń, a przeszłość nieustannie wpływa na ich teraźniejsze decyzje. Pojawiają się również zdrady, problemy z dziećmi, przemoc, presja otoczenia oraz życie naznaczone poczuciem winy i wstydu.
To, co szczególnie zwróciło moją uwagę, to sposób, w jaki autorka przedstawia emocje swoich bohaterek. Są intensywne, niejednoznaczne i bardzo ludzkie. Czytelnik nie zawsze musi zgadzać się z podejmowanymi przez nie decyzjami, ale łatwo zrozumieć, że za wieloma zachowaniami kryją się wcześniejsze doświadczenia, lęk i potrzeba akceptacji.
Nie będę ukrywać – momentami bohaterki naprawdę potrafiły wyprowadzić mnie z równowagi. Były sytuacje, w których kompletnie nie rozumiałam ich zachowania i miałam ochotę nimi potrząsnąć. Jednocześnie właśnie dzięki temu historia nie jest przesłodzona ani przewidywalna. Bohaterki popełniają błędy, ranią innych, podejmują złe decyzje i próbują radzić sobie z konsekwencjami swoich wyborów.
„Domek nad Jeziorem Borzymskim” nie jest jednak wyłącznie opowieścią o rodzinnych konfliktach. To przede wszystkim historia o poszukiwaniu samej siebie, próbie uwolnienia się od oczekiwań innych i odpowiedzi na pytanie, czy można zacząć żyć po swojemu, kiedy przez wiele lat pozwalało się innym decydować o własnej wartości.
To książka pełna trudnych emocji, która chwilami irytuje, chwilami wzrusza, ale przede wszystkim skłania do refleksji nad tym, jak ogromny wpływ na nasze dorosłe życie mogą mieć rodzinne relacje, poczucie winy i niewypowiedziane krzywdy. Jeśli lubicie historie obyczajowe, w których za pozornie zwyczajnym życiem kryją się rodzinne tajemnice i prawdziwe emocjonalne burze, warto po nią sięgnąć.
PMP
Agnieszka Łepki, „Domek nad Jeziorem Borzymskim”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.
Komentarze