„Domem nocy jest las” – recenzja
Ksawery Wójcicki jest pracownikiem Instytutu Meteorologicznego we Wrocławiu. To pasjonat zorzy polarnej. Nie utrzymuje kontaktów z rodziną, a jedyną bliską mu osobą jest dziewczyna Justyna. Kiedy otrzymuje ofertę pracy na Czarcim Grzbiecie zgadza się w zasadzie od razu. To odgrodzone od świata obserwatorium staje się dla niego wymarzoną samotnią. Cieszy się, że przez dwa tygodnie będzie mógł się nim nacieszyć, zanim dołączy do niego kolega z instytutu.
Kiedy wychodząc na taras słyszy dziwny dźwięk, od tej pory pobyt w obserwatorium nie jest już miejscem spokoju dla Ksawerego. Dzika przyroda zimą, spokój i wszechobecny las. Mroczna opowieść z zaskakującym zakończeniem.
To opowieść o samotności człowieka, któremu wydaje się, że taki stan pomaga leczyć niezagojone rany z przeszłości. Życia pokazuje, że jest zgoła inaczej.
Lidia Brzezicka
(lidia.brzezicka@dlalejdis.pl)
A.J. Stopa, „Domem nocy jest las”, Wydawnictwo Novae Res 2016
Ostatnio dodane
- „Zbrodnia w hidżabie. Na książęcej farmie” - recenzja
- „Ten, który wiedział” – recenzja
- „Ślepą, czarną nocą” – recenzja
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja

Komentarze