„Domem nocy jest las” – recenzja

Recenzja książki „Domem nocy jest las”.
Tylko las wie, jakie skrywa tajemnice. Jest nieprzenikniony i mroczny. Tylko czeka, by zawładnąć duszą samotnego człowieka…

Ksawery Wójcicki jest pracownikiem Instytutu Meteorologicznego we Wrocławiu. To pasjonat zorzy polarnej. Nie utrzymuje kontaktów z rodziną, a jedyną bliską mu osobą jest dziewczyna Justyna. Kiedy otrzymuje ofertę pracy na Czarcim Grzbiecie zgadza się w zasadzie od razu. To odgrodzone od świata obserwatorium staje się dla niego wymarzoną samotnią. Cieszy się, że przez dwa tygodnie będzie mógł się nim nacieszyć, zanim dołączy do niego kolega z instytutu.

Kiedy wychodząc na taras słyszy dziwny dźwięk, od tej pory pobyt w obserwatorium nie jest już miejscem spokoju dla Ksawerego. Dzika przyroda zimą, spokój i wszechobecny las. Mroczna opowieść z zaskakującym zakończeniem.

To opowieść o samotności człowieka, któremu wydaje się, że taki stan pomaga leczyć niezagojone rany z przeszłości. Życia pokazuje, że jest zgoła inaczej.

Lidia Brzezicka
(lidia.brzezicka@dlalejdis.pl)

A.J. Stopa, „Domem nocy jest las”, Wydawnictwo Novae Res 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat