„Domowy survival” – recenzja

Recenzja książki „Domowy survival”.
Jak przetrwać w domu i nie zwiariować? O nie! ten poradnik jest zdecydowanie o czymś innym.

Krzysztof Lis i Artur Kwiatkowski to survivaliści, od 2010 roku prowadzą bloga domowy-survival.pl, oraz swój kanał na You Tube. Opisywane przez nich i przedstawiane na vlogu informacje postanowili zebrać w jedną całość, mini kompedium wiedzy o przetrwaniu i tak w czerwcu ukazała się ich książka zatytułowana "Domowy Survival".

Zapewne nie tylko mi survival kojarzy się ze sztuką przetrwania w dżungli, na jakimś pustkowiu, czy w zupełnie ekstremalnych sytuacjach. Z jedzeniem korzonków, rozpalaniem ognia za pomocą krzesiwa, budowaniem szałasu z gałęzi i innymi tego typu sprawami. O czymś takim jak survival domowy nigdy, przed przeczytaniem tej książki nie słyszałam.

Czym więc jest survival domowy? To sposób przygotowania się na domowe nieprzyjemności, na sytuacje kryzysowe, niespotykane i nietypowe, które mogą zastać nas na co dzień, właściwie nie tylko w czterech ścianach, ale w drodze do / z pracy, czy na zakupach. Krzysztof Lis i Artur Kwiatkowski w swoim poradniku prezentują wiele porad na właśnie takie nieprzewidziane sytuacje, bo prepperem, czyli osobą przygotowaną na trudne zdarzenia powinien być każdy z nas.

Autorzy nie piszą o jakiś dziwnych, wyimaginowanych problemach (chodź nie ominęli rozdziału o apokalipsie zombie ;-) ), ale o takich, które mogą nas spotkać niemal każdego dnia. Pytają czytelnika czy zastanawiał się co zrobić jak w jego miejscu zamieszkania zabraknie przez długi czas wody, czy prądu? Jak pozyska żywność w sytuacji kryzysowej? Jak zdobędzie środki płanicze, gdy np. odcięty zostanie od możliwości skorzystania z bankomatu, czy niezbędne do życia lekarstwa? I odpowiadają mu na te i wiele innych ciekawych kwestii.

"Domowy survival" podzielony jest na kilka rozdziałów m.in. o dostępności do wody, żywności, czy elektryczności w domu. Mowa jest również o sytuacjach kryzysowych z udziałem samochodu, ewakuacji, czy szeroko pojętym bezpieczeństwie. W dobie bardzo rozpowszechnionych social media, akurat ten rozdział wydał mi się niezmiernie ciekawy i szczególnie poleciłabym go osobom, które o każdym wydarzeniu w swoim życiu – urlopie, zakupie nowego telewizora, samochodu itp. informują na każdym portalu społecznościowym.

Książka Krzysztofa Lisa i Artura Kwiatkowskiego nie jest ciężka w odbiorze, nie jest męcząca i przytłaczająca nową wiedzą. Wiele ciekawostek, naprawdę interesujących informacji jest przedstawione w bardzo prosty sposób. Ogromnym plusem jest to, że autorzy wyjaśniają dlaczego coś powinno się robić tak a nie inaczej, nie mówią o tym, że po prostu tak trzeba.

Wiem, że kwestia domowego survivalu wielu ludziom jest zupełnie obojętna. Mamy stały dostęp do prądu, czystej wody, półki w sklepach uginają się pod nadmiarem żywności. Ci, którzy nigdy nie zetknęli się z żadną sytuacją kryzysową nie są na nią przygotowani, bo w opini wielu przecież "takie" rzeczy jakie ogląda się w wiadomościach ich nie spotkają. To starsze pokolenie robi zapasy mąki, cukru, wody. To oni mają przygotowane na tzw. czarną godzinę świece, zapałki itp. Bo oni pamiętają, że kiedyś był problem z dostępem wielu dóbr, a przezorny zawsze jest ubezpieczony.

"Domowy survival" uświadamia, że nie jesteśmy gotowi na trudne czasy, czy niespotykane w naszym domu problematyczne sytuacje, ale w prosty sposób możemy się na nie przyszykować. Lepiej być przygotowanym, a nigdy swoich umiejętności, czy zgromadzonych rzeczy nie wykorzystać, niż później żałować, że się nie było gotowym na jakiś nagły kryzys.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Krzysztof Lis, Artur Kwiatkowski, Domowy Survival, Floow Books, Krakow, 2017.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat