„Don Kichot z La Manczy” – recenzja

Recenzja książki „Don Kichot z La Manczy”.
Don Kichot z La Manczy to historia wrażliwego szlachcica, który wraz ze swoim giermkiem – Sancho Pansą rusza w świat, by bronić pokrzywdzonych i nieść pomoc potrzebującym.

Historia zaczyna się od… czytania. Pod wpływem romansów rycerskich szlachcic Don Kichot postanawia zmienić swoje życie. Wzorując się na postaciach z lektur pragnie stać się błędnym rycerzem i czyni wszystko co w jego mocy, żeby tego dokonać. Jedno jest pewne – nie było łatwo, ale tak wyjątkowy bohater zadziwi czytelnika nie jeden raz. Jak podpowiadają książkowe historie, rycerz musi mieć wybrankę serca. Don Kichot mianuje nią wieśniaczkę, Aldonę Lorenzo, nazywając ją nieco bardziej wykwintnie – Dulcyneą z Toboso. Niezbędny w tułaczce okazuje się też koń imieniem Rosynant i sługa Sancho Pansa.

Niesamowite przygody, które spotykają nietypowych wędrowców z pewnością są stworzone przez fantazję i komiczną megalomanię głównego bohatera, lecz nie można odmówić mu niebywałego uroku osobistego, co jest bardzo wyraźnym atutem książki. Każda z przygód niesie za sobą dawkę nieoczywistego humoru i wartość metaforyczną. Najciekawszą stroną powieści jest chyba fakt, że siłą sprawczą wszystkich sytuacji jest… wyobraźnia Don Kichota. To on projektuje wszystko, co poznaje czytelnik, to za jego sprawą karczma staje się potężnym zamkiem, wieśniaczka damą serca, a wiatraki groźnymi olbrzymami. Przeświadczony o słuszności czynów i wielkiej randze wydarzeń, bohater prowadzi do szeregu niesamowitych zdarzeń.

Miguel de Cervantes ponad czterysta lat temu stworzył dzieło wyjątkowe, bo sięgające tematyką do sedna przyjemności płynącej z czytania. Wszystko co istotne dzieje się na płaszczyźnie wyobraźni, co nie znaczy, że nie stanowi wciągającej całości fabularnej. Prawdopodobnie większość czytelników będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie na ile Don Kichot jest ofiarą przeczytanych książek i własnej wybujałej wyobraźni, a na ile indywidualnością dążącą do spełnienia marzeń bez względu na opinie otoczenia. Nie ważne jakiej udzielimy sobie odpowiedzi – nie sposób nie ulec urokowi postaci i atmosferze ich legendarnej wędrówki.

Naprawdę mało jest książek o których się pamięta przez lata, a właśnie taka jest historia Don Kichota. Bez względu na czytelnicze preferencje, kreacja głównego bohatera jest tak wyrazista, a przy tym pełna ciepła i niewymuszonego dystansu do ludzkiej codzienności, że nim zauważymy, ulegniemy czarowi Przemyślnego Szlachcica.

Sylwia Błażejczyk
(sylwia.blazejczyk@dlalejdis.pl)

Miguel de Cervantes, „Don Kichot z La Manczy”, Warszawa, Wydawnictwo MG, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat