„Down shift. Bez hamulców” – recenzja

Recenzja książki „Down shift. Bez hamulców”.
Czasem trzeba rzucić wszystko i obrać nowy kierunek swojego życia. Nowe perspektywy są jednocześnie przerażające, ale też fascynujące. Za rogiem może czekać porażka, ale też niesamowite perspektywy.

Kolejna odsłona fenomenalnej serii Driven! Getty Caster pragnie rozpocząć nowe życie z dala od apodyktycznego ojca i koszmarnego byłego męża. Ucieka do Pine Ridge, gdzie mieszka w małym, cudownym domku. Daje jej poczucie bezpieczeństwa oraz szansę na prawdziwy początek swojego życia. Zander Donovan (tak, z tych Donovanów!) jest złotym chłopcem wyścigów samochodowych. Jednak dopada go nieprzyjemna przeszłość, z którą nie potrafi sobie poradzić. Ucieka od rodziny i tego co zna, aby wylizać rany oraz w spokoju spojrzeć na traumatyczną przeszłość.

Dwie osobowości, dwoje zagubionych ludzi trafia do tego samego domu. Niespodziewanie muszą zamieszkać ze sobą. Żadne nie chce opuścić tego wyjątkowego miejsca. Powoli, stopniowo uczą się wspólnego życia, które zaskakuje ich na każdym kroku. Jak poradzą sobie z fizycznym przyciąganiem? Czy którekolwiek z nich jest gotowe na coś poważnego? Los splącze ich ze sobą bardzo silną więzią, chociaż tych dwoje nie powinno się nigdy spotkać. Czy coś z tego wyjdzie?

„Down shift” jest to ósma odsłona serii Driven, którą pokochały kobiety na całym świecie. Cztery pierwsze tomy (plus wersja 3,5) opowiadają historię jednej pary, a kolejne części opisują perypetie innych osób. W najnowszej trafiamy na Getty i Zandera. Czy ich historia jest warta poznania?

Getty to kobieta po przejściach, która ucieka jak najdalej może od swojej rodziny. W młodym wieku straciła matkę i od tamtego czasu, o jej losie decyduje ojciec - despota, manipulant,  nieznoszący sprzeciwu człowiek, który zrobi wszystko, aby postawić na swoim. Córka jest dla niego karta przetargową. I właśnie stamtąd ucieka Getty. Chce decydować o swoim losie, a nie tylko wypełniać rozkazy. Kiedy poznaje Zandera, zaczyna się otwierać na nowe możliwości. Pokazuje swój prawdziwy charakterek. Nie jest zalęknioną i zakompleksiona kobietą, a prawdziwą kokietką, która pragnie od życia czegoś więcej.

Zander to przystojny i bogaty playboy, który zawsze dostaje to, czego chce. Wyścigi to dla niego całe życie. W młodych latach został zaadoptowany przez Rylee i Coltona. Poczuł co to znaczy mieć rodzinę, ale dorwała go powracająca przeszłość. Nie potrafi sobie z nią poradzić, dlatego ostatecznie ucieka. Jego styl bycia się nie zmienia, ale dzięki Getty dostrzega, że może potrzebuje czegoś głębszego, a nie tylko chwilowych uciech. Można powiedzieć, że to prawdziwy bad boy z miękkim środkiem, który stara się chronić.

Postacie drugoplanowe idealnie współgrają z głównymi bohaterami. Urozmaicają fabułę, a jednocześnie sprawiają, że książka nie opowiada tylko o przyciąganiu i rozterkach. Pokazuje również jak wpływ innych osób może zmienić czyjeś życie.

Autorka nie zmieniła swojego stylu. Pisze tak samo dobrze jak przy pierwszej książce - lekko, z uwagą, nie pomija żadnego szczegółu, ale jednocześnie nie przynudza. Uważam, że wszystko odpowiednio wyważa, a namiętność i rozterki przedstawia w sposób wyjątkowy. Chwyta za serce, a łzy same pojawiają się w oczach. Można powiedzieć, że Pani Bromberg jest czarodziejką. Kiedy potrzeba wyciskacza łez – ona nigdy nie zawiedzie. Powieść jest bardzo dobrym romansidłem z elementami erotyki, które w żaden sposób nie gorszą, a wręcz przeciwnie – nadają smaczku. Driven jest wyjątkową serią, a każdy następny tom opowiada o  czymś innym. Dzięki takiemu zabiegowi można poznać naprawdę wiele świetnych postaci. Autorka chyba ma nieskończone pole wyobraźni.

Polecam. Jest to najlepsza seria w erotyczno - romantycznych klimatach i zasługuje na koronę. Cudowne jest to, że żadna przeszłość bohaterów się nie powtarza. Ciągle możemy przeczytać o czymś nowym. Muszę przyznać, że ósma część jest na mojej liście: najlepsza z serii. Połączenie Zandera i Getty urzeka. Książka wciąga od pierwszej, aż do ostatniej strony. Fani nie będą zawiedzeni, a nowi czytelnicy nie muszą znać poprzednich części, ponieważ jest tylko luźno powiązana z resztą.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

K. Bromberg, „Down shift. Bez hamulców”, Gliwice, Helion SA, Editio, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat