„Driven. Tom 2. Fueled. Napędzani pożądaniem” – recenzja

Recenzja książki „Driven. Tom 2. Fueled. Napędzani pożądaniem”.
Jak potoczyły się dalsze losy Rylee i Coltona? Czy tajemnice z przeszłości w końcu zostały ujawnione? Czy historia tych dwoje ma szansę zakończyć się szczęśliwie?

Jeśli któryś autor decyduje się napisać trylogię, musi liczyć się z tym, że drugi tom jego powieści będzie najsłabszym z całej serii. Klątwa „drugiego tomu” sprawia, że w tej części opowieści pojawia się nieznośne wiele dłużyzn, które mają niepotrzebnymi słowami zapełnić kolejne strony, zanim doprowadzą do upragnionego, trzeciego tomu. Środkowa część opowieści bywa nudnawa, akcja toczy się wolno, bohaterowie zdają się odpoczywać po mocnym początku i przed nadejściem kulminacji. Niestety, K. Bromberg również padła ofiarą tego przekleństwa.

Tom pierwszy trylogii „Driven” nie był wybitny, a jednocześnie spodobał mi się na tyle, że koniecznie musiałam przeczytać kolejną część. I trzeba przyznać, że zaczęło się mocno – Colton od razu wyjawił, że jego traumatyczne wspomnienie dotyczą czasów, gdy jako dziecko był molestowany i wykorzystywany seksualnie przez dilerów, którzy za kilka chwil z małym chłopcem dostarczali matce dziecka narkotyki. Wspomnienie obrzydliwego, śmierdzącego mężczyzny, który kazał mówić Coltonowi, że ten go kocha, prześladuje dorosłego mężczyznę i nie pozwala mu zaangażować się emocjonalnie w żadną relację. Szybki seks to jego remedium na ból, przyjemnością przykrywa traumę. Przeżycia z dzieciństwa wpływają również na jego relację z Rylee, która mając doświadczenie w pracy z dziećmi poturbowanymi i skrzywdzonymi przez los dostrzega, że Colton kryje w sobie jakąś straszną tajemnicę. Jednak obiekt westchnień tysięcy kobiet woli przeżywać z Ry chwile rozkoszy i nie potrzebuje, by ona wyciągała z niego to, o czym on pragnie zapomnieć. Jednocześnie ten dotąd niezdobyty mężczyzna zaczyna rozumieć, że jego plan krótkiej i intensywnej znajomości z kobietą o fiołkowych oczach zaczyna się sypać, bo gdy nie ma jej obok, zaczyna tęsknić za nią i tylko za nią. Staje więc przed dramatycznym ze swojej perspektywy wyborem – poddać się uczuciu czy odrzucić je z obawy przez tym, że znów usłyszy znienawidzone słowa „kocham cię”.

Z kolei Rylee jest zafascynowana tym niezwykłym mężczyzną, który sprawił, że po latach od śmierci ukochanego narzeczonego Maksa i ich nienarodzonej córeczki znów zaczęła czuć. Niesamowity seks z Coltonem przestał być tylko fizyczną rozrywką, ale sprawił, że poczuła z nim niebywałą bliskość. Mając jednak na uwadze to, że ten przystojniak kryje w sobie jakąś tajemnicę, stara się swoją postawą udowodnić mu, że jej uczucie jest czyste i silne i będzie o niego walczyć każdego dnia, nawet gdy on będzie ją odpychać i krzywdzić.

I to właściwie cała fabuła „Driven. Napędzani pożądaniem”. Przez prawie 500 stron niewiele się dzieje, czasem pojawiają się dodatkowe wątki poboczne, np. relacja Coltona z Tawny, która tylko czeka, aż jej młodzieńcza miłość zerwie z Rylee, by znów stanąć u jego boku. Niestety, drugi tom w wydaniu K. Bromberg składa się głównie z jęków i orgazmów, co naprawdę nudzi. W pewnym momencie powiedziałam sobie, że jeśli jeszcze raz Rylee jęknie, to odłożę książkę, bo ciągle czytam o tym samym. Każda „akcja” wygląda tak samo, więc co jakiś czas spokojnie można pominąć kilka stron „momentów” - niestety, autorce udało się obrzydzić nawet tak wspaniałą rzecz jak seks przez przesyt tych jęków i wydumanych, egzaltowanych opisów uniesień. Colton jest idealnym kochankiem, takim, o jakim marzy każda kobieta, ale nawet w najlepszych związkach czasem po prostu nie ma się ochoty na seks.

Jeśli czytaliście całkiem niezłą pierwszą część trylogii „Driven” przebrnijcie przez drugą tylko po to, by sięgnąć po wieńczącą całość część trzecią.

Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)

„Driven. Tom 2. Fueled. Napędzani pożądaniem”, K. Bromberg, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat