„Droga Karolino…” – recenzja
Główną bohaterką jest Karolina – mała, kilkumiesięczna dziewczynka, która żyje z dwoma mamami – biologiczną i adopcyjną. Każda z nich ma swój świat, tak różny od siebie. Khaki to bogata projektantka wnętrz. Ma męża Grahama, syna Alexa i pragnienie, by drugi raz zostać mamą Tuż obok w świecie przyczep kempingowych, alkoholizmu matki i biedy żyje kuzynka Khaki – Jodi. To młoda zagubiona dziewczyna, która walczy z uzależnieniem od alkoholu i własnymi słabościami do niewłaściwych mężczyzn. Zachodzi w nieplanowaną ciążę i nie wie, jak dalej potoczy się jej życie.
Co je łączy oprócz więzów krwi? Mała Karolina. To ją Jodi oddaje do adopcji Khaki jednocześnie będąc blisko niej. Decyzje bohaterek nie są łatwe, ale obie mają silną wolę do walki o siebie i swoje marzenia. Jak skończy się ta opowieść? Przeczytajcie sami. Autorka przedstawia tu historie obu kobiet w formie listów do Karoliny. Każda z nich opowiada własne życie widziane z perspektywy spojrzeń młodych kobiet, dla których najważniejsze jest bycie szczęśliwym i spełnionym człowiekiem.
Lidia Brzezicka
(lidia.brzezicka@dlalejdis.pl)
Kristy Woodson Harvey, „Droga Karolino….”, Wydawnictwo Dreams 2016
Ostatnio dodane
- „Zbrodnia w hidżabie. Na książęcej farmie” - recenzja
- „Ten, który wiedział” – recenzja
- „Ślepą, czarną nocą” – recenzja
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja

Komentarze