O książce Simone de Beauvoir można powiedzieć wiele – to jeden z tych tytułów, które się kocha lub nienawidzi. Pewne jest jednak to, że jeśli przebrniesz przez ponad 800 stron tego niewątpliwie najważniejszego traktatu filozoficznego w historii, twoje postrzeganie świata przez pryzmat mało skomplikowanych kategorii narzuconych przez biologię, historię i społeczeństwo może ulec zmianie na rzecz posługiwania się złożonymi konstruktami myślowymi, wywodzącymi się z wielkich koncepcji. Jeśli tak się stanie, to wielka myślicielka osiągnęła swój cel.
Po raz pierwszy „Druga płeć” została wydana w 1949 roku we Francji. W Stanach Zjednoczonych ukazała się dopiero po czterech latach i to w wersji okrojonej. Watykan wpisał dzieło Simone de Beauvoir na Indeks Ksiąg Zakazanych. Zbojkotowana przez konserwatywne środowiska, dopiero po ponad 60 latach doczekała się reedycji. Choć w XXI wieku zawartość „Drugiej płci” nie budzi już tak wielkich kontrowersji, to jednak nadal niektóre stwierdzenia niepokornej myślicielki są dyskutowane. Kobieta, którą los złączył z jednym z najznamienitszych przedstawicieli kluczowego dla wieku XX nurtu filozoficznego – egzystencjalizmu – właśnie dzięki Jeanowi-Paulowi Sartre'owi napisała „coś o kobietach, skoro sama jest kobietą”. Z drobnego eseju zrodziło się jednak ogromne studium losów kobiety w dziejach świata. Pogłębiona refleksja na temat tego, czy kobietą się jest, czy się nią staje, stanowiła punkt wyjścia do odpowiedzi na pytanie o przyczyny usytuowania kobiety niżej od mężczyzny w hierarchii bytów.
„Druga płać” Simone de Beauvoir to niesamowite dzieło, które stanowiło jedną z najważniejszych podstaw do nadania racji bytu słowu „gender”, rozumianemu jako płeć kulturowa. Opierając swoje argumenty na danych z biologii, fizjologii, antropologii, etnologii, folkloru, mitologii, filozofii i ekonomii, autorka „Drugiej płci” dokumentuje status kobiet na przestrzeni wieków – od czasów prehistorycznych, gdy matriarchat był najważniejszą formą organizacji społecznej, po połowę XX wieku, w którym dominującą rolę w modelach funkcjonowania społeczeństw przejął patriarchat. Mężczyzna awansował do rangi podmiotu świadomego swojej egzystencji, a kobieta została zepchnięta do roli uprzedmiotowionego Innego. Oczywiście, proces ten nie dokonał się w ciągu kilku lat – to raczej odpowiedź na zmieniające się warunki i potrzeby. Stłamszona przez narzucane jej normy i sposoby funkcjonowania, słabsza fizycznie od mężczyzny, musiała poddać się niesprawiedliwego dyktatowi.
W „Drugiej płci” Simone de Beauvoir podąża śladami utartych przekonań, śledzi zachodzące procesy społeczne i szuka możliwości przełamania panującego stanu rzeczy. Wielu krytyków, szczególnie płci męskiej, zarzucało autorce, że w swojej pracy (bynajmniej nie naukowej) odwołuje się jedynie do krzywdzących stereotypów, niesprawiedliwie osądzając mężczyzn. Jej książka niejednokrotnie była uznawana nie za traktat filozoficzny, ale długi, nudny esej, przez który nie przebrnie nikt poza zagorzałą feministką. W tym punkcie muszę przyznać im rację – dwa tomy nieco bełkotliwej opowieści o uciemiężeniu kobiet to naprawdę trudna lektura. Dlaczego zatem warto przeczytać ją choć fragmentami?
Przede wszystkim fakt, że żyjemy w XXI wieku wcale nie oznacza, że walkę o równouprawnienie kobiet można uznać za zakończoną. Nadal kobiety, które odważą się podejmować decyzje, stawiając swoje potrzeby i poglądy na pierwszym miejscu bywają szykanowane. Wciąż w wielu krajach kobieta z racji swojej mniejszej siły fizycznej znajduje się na niższym stopniu drabiny społecznej. Nadal w wielu kręgach funkcjonuje przekonanie o niższości płci żeńskiej. „Druga płeć” Simone de Beauvoir to obok „Backlash” Susan Faludi najważniejszy manifest nie tylko feminizmu, ale również humanizmu. Przywrócenie kobiecie należnego jej miejsca to wielkie wyzwanie, które można sparafrazować najsłynniejszymi słowami ukochanej Sartre'a: „Kobietą się nie rodzi, kobietą się staje”. Życzę wam, abyście przebrnęły przez dzieło Simone de Beauvoir i następnego dnia po przewróceniu ostatniej strony zaczęły się stawać kobietami.
Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)
Simone De Beauvoir, „Druga płeć”, Warszawa, Wydawnictwo Czarna Owca, 2014
Komentarze