Anna Dudzińska stara się uciec od wielu kontekstów, które otaczają Zjednoczone Emiraty Arabskie. Dubaj to miasto kojarzone z szybkim rozwojem, ropą naftową i wszystkim, co można kupić. Dzięki temu „wyrosły” imponujące sztuczne ogrody, które sąsiadują z pustynią i autostradami. Jest to obrazek dość nietypowy, miejsce w którym pieniądze mają łączyć się z pięknem tego regionu. Oprócz materialnej strony jest jeszcze przeszłość i głęboko zakorzenione przekonania. W tle wybrzmiewają plotki o niewolniczej pracy i krwi na której zbudowano miasto. Zadaje się również wiele pytań o wyraźny podział na biednych i bogatych, ten kontrast pomiędzy niewolniczą pracą i luksusem. Nie wiadomo co się dzieje za pięknymi, złotymi fasadami pałaców. Anna Dudzińska nie odnosi się do żadnego z tych kontekstów, wraca do przeszłości, jakby teraźniejszość nie istniała.
Prawdziwym pięknem ‘’Dubaju” Anny Dudzińskiej są plastyczne obrazy przedstawiające piękno tego regionu. Początek to niesamowity opis pustyni, jej ogromnej przestrzeni, która sąsiaduje z nowoczesnymi autostradami. Czytamy o tym jak pobyt tam wyostrza zmysły, wzmacnia kolory i dźwięki. Wirujący piasek, uderza w twarz a wszechobecna cisza, przyprawia o zawrót głowy. W tej opowieści jest wszystko, łącznie z pomarańczowymi wydmami, które stają się później czerwone. Ten wstęp idealnie łączy się z opowieścią o współczesnych mieszkańcach, którymi są: „ludzie w drodze. Współcześni nomadzi. Ekspaci i imigranci. Bogaci i biedni. Przyjechali po pieniądze do Dubaju, miasta, w którym zaledwie co piąty mieszkaniec jest Emiratczykiem”.
Autorka bardzo stara się udowodnić, że każdy może tam znaleźć swoje miejsce, również kobiety, które mają nietypowe pasje, tak jak bohaterka pierwszej opowieści, Charlotte. Jednocześnie widać, że każdy znajduje swoje miejsce w opowieści, bez oceniania przez filtr europejskiej kultury. Anna Dudzińska ma niebywały talent do opisywania zjawisk przyrody, architektury i szeroko pojętego piękna Dubaju. Nieco gorzej wypada w próbie podjęcia portretów psychologicznych bohaterów przedstawionych w książce. Wątki historyczne i niezgrabne dialogi czasami zabierają płynność historii. To zbiór opowieści i wywiadów z ludźmi, którzy mieszkali w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. O samym Dubaju dowiadujemy się niewiele, kontrowersyjne tematy zostają przemilczane. Ważniejsze są niespieszne kroki wielbłąda na pustyni, mieszanie różnorodnych języków i kultur. Jednocześnie można znaleźć tam kilka ciekawych fragmentów historycznych: protoplasta Dubaju Sheikh Rasid zapytany o przyszłość swojego kraju powiedział: „Mój dziadek jeździł na wielbłądzie, mój ojciec tak samo, ja jeżdżę mercedesem, mój syn Land Roverem, mój wnuk też będzie jeździł Land Roverem, ale mój prawnuk prawdopodobnie znowu pojedzie na wielbłądzie…”
„Dubaj” okiem Anny Dudzińskiej to miasto różnorodnych imigrantów zarobkowych. W tle pojęcie „odwiecznych zasad, które rządzą wszystkich w życiu. Mówiąc konkretnie, trudne czasy kształtują silnych ludzi, silni mężczyźni tworzą dobre czasy, dobre czasy rodzą słabych, a słabi tworzą ciężkie czasy. Wielu nie zrozumie, ale dobrobyt w naszym kraju produkuje pasożyty, a nie bojowników życia…”. Opowieść o „Dubaju” jednocześnie rozczarowuje i urzeka opowieścią o pięknie pustyni.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Anna Dudzińska, „Dubaj. Miasto innych ludzi”, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2022.
Komentarze