„Duński przepis na szczęście” – recenzja

Recenzja książki „Duński przepis na szczęście”.
Jak wychować dziecko? Miliony poradników prześcigają się w udzielaniu rad w tej kwestii. Czy jednak któryś z nich odpowiada na pytanie: jak wychować szczęśliwe dziecko?

Ponoć Duńczycy opanowali sztukę wychowywania dzieci do perfekcji. Ponoć dzięki ich metodzie dzieci wyrastają na najszczęśliwszych ludzi na świecie. Ponoć potwierdzają to przeprowadzone badania. I jakby tego było mało – ich sposób nie jest opatentowany, więc można czerpać garściami.

Do „Duńskiego przepisu na szczęście” podeszłam dość sceptycznie. Czy w wychowywaniu dzieci może coś jeszcze zaskoczyć? Dwie autorki książki – Jessica Alexander i Iben Sandahl postanowiły zbadać ten temat, a wynikami podzielić się z szerszą publicznością.

Kluczem do wychowawczego sukcesu na duńską modłę jest hygge, czyli umiejętność czerpania radości z życia, mimo pojawiających się przeciwności, budowania kontaktów z najbliższymi, poczucia bezpieczeństwa. Jak jednak wypracować to podejście? Odpowiedź zdaje się być banalnie prosta – przez codzienną interakcję z dzieckiem. Autorki „Duńskiego przepisu na szczęście” przyglądają się duńskim rodzicom podczas codziennych czynności, analizują i tłumaczą podejmowane przez nich wybory. Ich uwagi nie umyka chyba żaden ważniejszy aspekt wychowania – przyglądają się zabawom dzieci, ich rysunkom, rytuałowi czytania bajek, sposobowi komunikacji z dzieckiem, a także metodom karania dzieci.

„Duński przepis na szczęście” stanowi szybką i przyjemną lekturę. Pod tym względem nie przypomina licznych poradników dla młodych rodziców. Napisana prostym językiem, okraszona poczuciem humoru, sprawia, że niemal nie zauważa się ilości przeczytanych stron. Przy tym jednak Jessica Alexander i Iben Sandahl nie zapominają o głównym celu książki, wyszczególniając najważniejsze treści.

Wszystko to jednak sprawia, że momentami książka wydaje się dość oczywista i przewidywalna. Na początku lektury miałam poczucie, że jest wręcz infantylna w przekazie i traktuje swoich odbiorców jak totalnych ignorantów. Nie wiem, czy to kwestia tego, że kierowana była do amerykańskiego czytelnika, nie wnikam. Jeśli jednak nie będziecie w stanie przymknąć na to oka, momentami lektura książki może być uciążliwa.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Jessica Alexander i Iben Sandahl, „Duński przepis na szczęście”, Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat